Galicyjska Inicjatywa Strategiczna Strona Główna Galicyjska Inicjatywa Strategiczna
www.wojenne-planszowki.pl

Ogólnopolskie forum poświęcone
planszowym grom wojennym

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Kampanie HPS (aktualnie: Antietam) Profes vs Anders
Autor Wiadomość
profes79
[Usunięty]

Wysłany: 17 Marzec 2008, 09:00   Kampanie HPS (aktualnie: Antietam) Profes vs Anders [Cytuj]

Jak sie odgrazalem w temacie nt. Jeny postanowilismy rozegrac z Andersem kampanie Atlanty. Anders objal dowodztwo nad Konfederatami, podczas gdy ja gram blekitnymi :) .

Rocky Face Ridge

KOnfederaci ruszyli pędem ku jedynej większej przełęczy w tym rejonie aby zepchnąć wojska federalne zanim się zdążą umocnić. Pech chciał że gen. Profes :) zadecydował o rozdzieleniu sił i gdy piechota konfederacka w wyciągniętej kolumnie maszerowała na pole walki na jej prawym skrzydle pojawiły się pierwsze oddziały federalne próbujące oskrzydlić rebeliantów.
Pierwsze meldunki z pola walki wskazują że konfederackie dowództwo zostało tym manewrem całkowicie zaskoczone i w panice przeformowywuje szyki aby stawić czoła nowemu zagrożeniu.
Dalsze meldunki z pola walki wkrótce
  
 
 
Anders
Epibates

Posty: 1218
Wysłany: 17 Marzec 2008, 21:30    [Cytuj]

Kilka godzin później, to samo miejsce - Bitwa toczy się na dwóch frontach - trwa walka o przełęcz, w której wykrwawia się korpus gen. Hooda. Ostatnia dywizja tegoż, zaskoczona na tym, co według planu miało być centrum, straciła de facto jedną brygadę (standardem są pułki po 19, 21 osób). Konfederata ma też nauczkę, że aby sprawić Kanny potrzeba odrobiny geniuszu i szczęścia - zabrakło tego drugiego - uciekający yankees przypadkiem odkryli formującą się pod osłoną zbocza do ataku na skrzydło gen. Profesa niemal całą dywizję Walkera.

Trwają wyrównane walki, ale coraz więcej niebieskich mundurów maszeruje ku polu bitwy.
_________________
www.historiai.pl
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
RAJ


Posty: 3589
Skąd: Warszawa
Wysłany: 17 Marzec 2008, 22:19    [Cytuj]

a jaka to gra?
_________________
Demokracja to system w którym dwa wilki i owca głosują nad tym co będzie na obiad.
Pozdrawiam
RAJ
http://www.gamesfanatic.pl
[Profil] [PM] [E-mail] [WWW]
 
 
profes79
[Usunięty]

Wysłany: 17 Marzec 2008, 22:22    [Cytuj]

Ups :oops:

GRa komputerowa z serii wydawnictwa HPS. POdobnie jak Jena grana przeze mnie z Archaniolem.
 
 
Anders
Epibates

Posty: 1218
Wysłany: 18 Marzec 2008, 21:27    [Cytuj]

Na lewym skrzydle Konfederaci pogonili Unionistów trochę, trzyma się jeszcze silnie nasycona artylerią reduta na wzgórzu i w lesie, a reszta oddziałów reorganizuje się na równinie. Na prawym jednak Yankees są już pewni zwycięstwa - zmietli brygadę Cunninghama, osaczyli brygadę Granbury'ego (podpartą niedobitkami ludzi Claytona), brygada "osierocona" przez Stovala liczyła o 10:20 147 ludzi... Co szczególnie bolesne - przeciwnik wytrzymuje dobrze napór na czoło swojego szyku, gdzie Konfederaci przeszli do chwilowego kontrnatarcia. Coraz dotkliwiej odczuwalna jest jednak przewaga liczebna wojsk Unii, szczególnie widoczna w artylerii ("Szaraki" gen. Andersa mają do dyspozycji na tym odcinku... 4 własne działa w jednej baterii). Cała nadzieja w determinacji Konfederatów... "Send them back your fierce defiance! Stamp upon the cursed alliance! To arms! To arms! To arms in Dixie!"
_________________
www.historiai.pl
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
profes79
[Usunięty]

Wysłany: 18 Marzec 2008, 22:26    [Cytuj]

Na lewym skrzydle konfederaci mnie praktycznie zmietli; reduta na wzgorzu utrzyma sie jeszcze gora etap mysle (20 minut)

Natomiast na prawym skrzydle po prostu wygrywam liczebnoscia. KOnfederaci kontratakuja, jednak na miejsce kazdego zroutowanego oddzialu pojawia sie nowy. Dodatkowo udalo mi sie okrazyc znaczne sily jednej z brygad (chociaz nie pamietam jakiej) i nie wiem czy Anders zdolal ja uwolnic z matni.
 
 
profes79
[Usunięty]

Wysłany: 19 Marzec 2008, 18:55    [Cytuj]

Stan na chwile obecna (koniec tury 17/40; godzina 11.20
Widocznosc mocno ograniczona przez pochmurna pogode i unoszace sie po dlugiej walce kleby dymu (13 heksow).
Straty:
CSA: 9021 piechoty
150 zaopatrzenia
7 dowodcow: 2 w niewoli, 2 rannych, 3 zabitych (wszyscy dowodcy brygad)
USA: 7883 piechoty
66 kawalerii
4 dziala
313 zaopatrzenia
8 dowodcow (3 w niewoli - w tym jeden dowodca dywizji; 4 rannych, 1 zabity).

Walki trwaja.
 
 
Anders
Epibates

Posty: 1218
Wysłany: 19 Marzec 2008, 22:37    [Cytuj]

Wzgórze na lewym skrzydle trzyma się dalej. Granbury osaczony, prawe skrzydło wykrwawia się w ogniu dział... makabreska.
_________________
www.historiai.pl
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
profes79
[Usunięty]

Wysłany: 20 Marzec 2008, 10:42    [Cytuj]

Dodam ze Anders byl dwa etapy temu o wlos od schwytania Schoefielda, dowodcy Armi Ohio - na szczescie ten mial szybki refleks i rownie szybkiego konia :)

Jak zobaczylem gdzie zostal po walce to zamarlem :D
 
 
Spooky:)
Joto-Heiso
Sho-i Itto junyokan Kumano


Posty: 211
Wysłany: 20 Marzec 2008, 21:51    [Cytuj]

Profesie musimy tez jakas ciekawa kampanie rozegrac :mrgreen:
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
profes79
[Usunięty]

Wysłany: 20 Marzec 2008, 22:01    [Cytuj]

Na dniach bede mial Antietam i Meksyk - podesle i tobie i Archaniolowi.
 
 
profes79
[Usunięty]

Wysłany: 24 Marzec 2008, 11:10    [Cytuj]

Sytuacja KOnfederatow powoli staje sie krytyczna. Army of Cumberland wciaznaplywa na pole bitwy podczas gdy rebeliantom widac ze zaczynaja sie konczyc zolnierze -
zaczynam wykonywac uderzenia na oddzialy liczace mniej niz 100 zolnierzy, a i takie po d30-40 sie trafiaja.
Tymczasem po Armii Ohio zostalo juz tylko wspomnienie.

W sumie to caly czas przegrywam :) (major defeat) ale wskazniki strat sa takie, ze w nastepnej bitwie Anders moze juz nie bardzo miec co wystawic i nawet okopy pod Resaca nie beda mi straszne...
 
 
Anders
Epibates

Posty: 1218
Wysłany: 26 Marzec 2008, 15:47    [Cytuj]

Z pewnością. Brygady zredukowane do 100 ludzi to u mnie może nie norma, ale widok nie rzadki, niestety.

Obecnie jest minor defeat i rozpaczliwa próba odwrotu konfederatów. Iście Kadmejskie zwycięstwo. Ale korpus oficerski obu armii mocno się skurczył.
_________________
www.historiai.pl
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Archanioł
[Usunięty]

Wysłany: 26 Marzec 2008, 16:25    [Cytuj]

A spooky twierdził, że nie da się w to Unią pograć
 
 
Spooky:)
Joto-Heiso
Sho-i Itto junyokan Kumano


Posty: 211
Wysłany: 26 Marzec 2008, 20:49    [Cytuj]

Poczekaj Archaniele niech zagraja 2gi sceanriusz... tj Roseca...
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Forum korzysta z plików cookie w celu zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu mechanizmu cookie w Twojej przeglądarce.
Więcej na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji