Galicyjska Inicjatywa Strategiczna Strona Główna Galicyjska Inicjatywa Strategiczna
www.wojenne-planszowki.pl

Ogólnopolskie forum poświęcone
planszowym grom wojennym

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
[B35] Szczury Pustyni
Autor Wiadomość
Piotr
Grossadmiral
S.M.S. Graudenz


Wiek: 47
Posty: 6684
Skąd: Grudziądz/Płock
Wysłany: 3 Czerwiec 2008, 07:09    [Cytuj]

Czyli ponad dwa pułki (21 pukntów siły) a to daje niezłą siłę ataku.
_________________
"Marian milczał. Wiedział, że musi milczeć i czekać. Wokół było pusto i cicho. Ta cisza krzyczała." - Jan Oborniak "Krzyk Ciszy"
[Profil] [PM]
 
 
Zouave
Sergent-chef
1-re Regiment de Zouave


Wiek: 44
Posty: 21131
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 3 Czerwiec 2008, 08:00    [Cytuj]

Piotr napisał/a:
Czyli ponad dwa pułki (21 pukntów siły) a to daje niezłą siłę ataku.


Piotrku nie ataku tylko obrony.
Taką artylerię skoncentrowali Włosi do obrony przełęczy, ja natomiast nie miałem żadnego manewru - musiałem się ryć czołowo.
Ja miałem artylerii na 35 punktów siły.
Po wszelkich modyfikacjach zostawało 1:2.

Inan sprawa, że nie przyuszczałem, że się tak Australijczycy będa grzebać i dlatego pchnąłem pancernych od razu do opkrążenia, pozostawiając Fort Capuzzo Włochom.
_________________
„Podeszliśmy pod jedno z bardzo pięknych miast. Położone jest ono nad stromym brzegiem szerokiej rzeki. Ludzie tam, Aniu, ja wierzę, są dobrzy. Czegoż oni nie wycierpieli w tej niewoli. Faszyści tak łatwo stąd nie odejdą. A tak by się chciało, żeby piękne miasto nie było obiektem działań. W ogóle chciałoby się, żeby Ziemia nasza była nie w ogniu, lecz w kwiatach...”

o Sandomierzu
płk Wasyl Skopenko, dowódca 1180 Pułku Strzelców 350 Dywizji Strzelców, Ukrainiec, żołnierz Armii Czerwonej
[Profil] [PM]
   
 
Piotr
Grossadmiral
S.M.S. Graudenz


Wiek: 47
Posty: 6684
Skąd: Grudziądz/Płock
Wysłany: 3 Czerwiec 2008, 10:24    [Cytuj]

Tr lepiej dla aliantów jeżeli Włochaci używali artyrtylerii tylko do wspierania obrony. Zawsze mogli wydzielić jej część do nawały (albo przeprowadzić ją całością).

Jedynym wyjściem jest atakować artylerią jeden lub dwa etapy a potem sturmować.
_________________
"Marian milczał. Wiedział, że musi milczeć i czekać. Wokół było pusto i cicho. Ta cisza krzyczała." - Jan Oborniak "Krzyk Ciszy"
[Profil] [PM]
 
 
Zouave
Sergent-chef
1-re Regiment de Zouave


Wiek: 44
Posty: 21131
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 3 Czerwiec 2008, 14:27    [Cytuj]

Widzisz, a ja atakowałem od razu. Nie znalazłem tabeli do ostrzału (szukałem w instrukcji, ale nie napisali, ze jest na mapie, a nie w[padłem na omysł, że tam może być).
Tak czy inaczej warunki zwycięstwa dla zadania włoskiego no 2 sa powalone.
_________________
„Podeszliśmy pod jedno z bardzo pięknych miast. Położone jest ono nad stromym brzegiem szerokiej rzeki. Ludzie tam, Aniu, ja wierzę, są dobrzy. Czegoż oni nie wycierpieli w tej niewoli. Faszyści tak łatwo stąd nie odejdą. A tak by się chciało, żeby piękne miasto nie było obiektem działań. W ogóle chciałoby się, żeby Ziemia nasza była nie w ogniu, lecz w kwiatach...”

o Sandomierzu
płk Wasyl Skopenko, dowódca 1180 Pułku Strzelców 350 Dywizji Strzelców, Ukrainiec, żołnierz Armii Czerwonej
[Profil] [PM]
   
 
Piotr
Grossadmiral
S.M.S. Graudenz


Wiek: 47
Posty: 6684
Skąd: Grudziądz/Płock
Wysłany: 3 Czerwiec 2008, 17:19    [Cytuj]

Zgadzam się w całej rozciągłości że są powalone ale przełęcz można sforsować.
:razz:
Tylko czy starczy sił na resztę fortów. :evil:
_________________
"Marian milczał. Wiedział, że musi milczeć i czekać. Wokół było pusto i cicho. Ta cisza krzyczała." - Jan Oborniak "Krzyk Ciszy"
[Profil] [PM]
 
 
Archanioł
[Usunięty]

Wysłany: 3 Czerwiec 2008, 20:19    [Cytuj]

Kurcze, nie pamiętam dokładnie, ale jakoś zawsze tak było, że w mojej grze w Szczury nikt nie bronił Halfaya. Po prostu wojska te się okrążało i wymierały z głodu.
 
 
Zouave
Sergent-chef
1-re Regiment de Zouave


Wiek: 44
Posty: 21131
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 3 Czerwiec 2008, 20:22    [Cytuj]

Archanioł napisał/a:
Kurcze, nie pamiętam dokładnie, ale jakoś zawsze tak było, że w mojej grze w Szczury nikt nie bronił Halfaya. Po prostu wojska te się okrążało i wymierały z głodu.


No to ja jestem dętka, bo wg reguł bazę zaopatrzenia można sobie ustawić dowolnie.
Ja tylko zrobiłem byka, że nie zaatakowałem od razu Fortu Capuzzo Szczurami Pustynii - nie wpadłem na to, by sobie porachować stosunku sił na Przełęczy Halfaya.
_________________
„Podeszliśmy pod jedno z bardzo pięknych miast. Położone jest ono nad stromym brzegiem szerokiej rzeki. Ludzie tam, Aniu, ja wierzę, są dobrzy. Czegoż oni nie wycierpieli w tej niewoli. Faszyści tak łatwo stąd nie odejdą. A tak by się chciało, żeby piękne miasto nie było obiektem działań. W ogóle chciałoby się, żeby Ziemia nasza była nie w ogniu, lecz w kwiatach...”

o Sandomierzu
płk Wasyl Skopenko, dowódca 1180 Pułku Strzelców 350 Dywizji Strzelców, Ukrainiec, żołnierz Armii Czerwonej
[Profil] [PM]
   
 
Archanioł
[Usunięty]

Wysłany: 3 Czerwiec 2008, 20:36    [Cytuj]

A ile masz baz zaopatrzenia? bo ja nie pamiętam ile ich było. Wydaje mi się, że 2 albo 3.
 
 
Zouave
Sergent-chef
1-re Regiment de Zouave


Wiek: 44
Posty: 21131
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 3 Czerwiec 2008, 20:47    [Cytuj]

Archanioł napisał/a:
A ile masz baz zaopatrzenia? bo ja nie pamiętam ile ich było. Wydaje mi się, że 2 albo 3.


Dwie.
Jedna w sam raz starcza, by obsłużyć przez Via Balba Sollum, Fort Capuzzo i Halfayę.
Zakładam, ze baza mając 10 punktów ruchu działa po drogach jak oddziały motorowe.
_________________
„Podeszliśmy pod jedno z bardzo pięknych miast. Położone jest ono nad stromym brzegiem szerokiej rzeki. Ludzie tam, Aniu, ja wierzę, są dobrzy. Czegoż oni nie wycierpieli w tej niewoli. Faszyści tak łatwo stąd nie odejdą. A tak by się chciało, żeby piękne miasto nie było obiektem działań. W ogóle chciałoby się, żeby Ziemia nasza była nie w ogniu, lecz w kwiatach...”

o Sandomierzu
płk Wasyl Skopenko, dowódca 1180 Pułku Strzelców 350 Dywizji Strzelców, Ukrainiec, żołnierz Armii Czerwonej
[Profil] [PM]
   
 
Archanioł
[Usunięty]

Wysłany: 3 Czerwiec 2008, 20:59    [Cytuj]

No to jedną musisz postawić na przełęczy. Jak odetnę przełęcz to nie będzie od niej biegło zaopatrzenie.
 
 
Zouave
Sergent-chef
1-re Regiment de Zouave


Wiek: 44
Posty: 21131
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 3 Czerwiec 2008, 21:01    [Cytuj]

Archanioł napisał/a:
No to jedną musisz postawić na przełęczy. Jak odetnę przełęcz to nie będzie od niej biegło zaopatrzenie.


Nie na Przełęczy, tylko w Sollum. Przełęczy nie da się odciąć, jest otoczona górami w taki sposób, że jeden heks wzdłuż drogi jest wolny od jednostek nieprzeyjaciela i stref kontroli (po górach nie chodzi nic, nawet piechota).
_________________
„Podeszliśmy pod jedno z bardzo pięknych miast. Położone jest ono nad stromym brzegiem szerokiej rzeki. Ludzie tam, Aniu, ja wierzę, są dobrzy. Czegoż oni nie wycierpieli w tej niewoli. Faszyści tak łatwo stąd nie odejdą. A tak by się chciało, żeby piękne miasto nie było obiektem działań. W ogóle chciałoby się, żeby Ziemia nasza była nie w ogniu, lecz w kwiatach...”

o Sandomierzu
płk Wasyl Skopenko, dowódca 1180 Pułku Strzelców 350 Dywizji Strzelców, Ukrainiec, żołnierz Armii Czerwonej
[Profil] [PM]
   
 
Archanioł
[Usunięty]

Wysłany: 3 Czerwiec 2008, 21:07    [Cytuj]

jak nie da się odciąć? pole wychodzące od Sollum jest przecież wolne od góry. mam tam jaką jednostkę ina przełęczy goście są OoS.
 
 
Zouave
Sergent-chef
1-re Regiment de Zouave


Wiek: 44
Posty: 21131
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 3 Czerwiec 2008, 21:10    [Cytuj]

Gabryś czołgi nie moga łazić po skarpach, czyli atakowac tez nie mogą. Zaś strefa kontroli nie obejmuje heksu u góry skarpy. Nie ma w dywizji pancernej piechoty poza saperami.
Zostaje tylko próba załatwienia załogi Capuzzo =- tu akurat ja zawaliłem, bo zamiast zabrać się Szczurami za fort zacząłem obchodzić zgrupowanie włoskie.
_________________
„Podeszliśmy pod jedno z bardzo pięknych miast. Położone jest ono nad stromym brzegiem szerokiej rzeki. Ludzie tam, Aniu, ja wierzę, są dobrzy. Czegoż oni nie wycierpieli w tej niewoli. Faszyści tak łatwo stąd nie odejdą. A tak by się chciało, żeby piękne miasto nie było obiektem działań. W ogóle chciałoby się, żeby Ziemia nasza była nie w ogniu, lecz w kwiatach...”

o Sandomierzu
płk Wasyl Skopenko, dowódca 1180 Pułku Strzelców 350 Dywizji Strzelców, Ukrainiec, żołnierz Armii Czerwonej
[Profil] [PM]
   
 
Archanioł
[Usunięty]

Wysłany: 3 Czerwiec 2008, 21:19    [Cytuj]

u góry, ale na dole obejmuje. Więc jak jestem na górze to odcinam przełęcz.
 
 
Zouave
Sergent-chef
1-re Regiment de Zouave


Wiek: 44
Posty: 21131
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 3 Czerwiec 2008, 21:26    [Cytuj]

Żeby być na górzze, trzeba tam się dostać, co nie jest proste. Dalej nie rozwiązuje to sprawy przełęczy, bo można tak ustawić bazę, że będzie tą przełęcz zaopatrywała., nawet po zdobyciu Sollum.
_________________
„Podeszliśmy pod jedno z bardzo pięknych miast. Położone jest ono nad stromym brzegiem szerokiej rzeki. Ludzie tam, Aniu, ja wierzę, są dobrzy. Czegoż oni nie wycierpieli w tej niewoli. Faszyści tak łatwo stąd nie odejdą. A tak by się chciało, żeby piękne miasto nie było obiektem działań. W ogóle chciałoby się, żeby Ziemia nasza była nie w ogniu, lecz w kwiatach...”

o Sandomierzu
płk Wasyl Skopenko, dowódca 1180 Pułku Strzelców 350 Dywizji Strzelców, Ukrainiec, żołnierz Armii Czerwonej
[Profil] [PM]
   
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Forum korzysta z plików cookie w celu zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu mechanizmu cookie w Twojej przeglądarce.
Więcej na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji