Galicyjska Inicjatywa Strategiczna Strona Główna Galicyjska Inicjatywa Strategiczna
www.wojenne-planszowki.pl

Ogólnopolskie forum poświęcone
planszowym grom wojennym

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Virgin Queen via Vassal
Autor Wiadomość
Anders
Epibates

Posty: 1218
Wysłany: 7 Czerwiec 2012, 02:24    [Cytuj]

Drugi raz. Był damaged, dostał 1 hita - wrócił na tor. Nawet moduł miał opcję "damaged again" i dzięki temu zrobiłem to automatem.
_________________
www.historiai.pl
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
JB

Posty: 1686
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 7 Czerwiec 2012, 09:27    [Cytuj]

Hiszpanie mają rację. Grób Hawkinsa jest na Azorach. Sekwencja była taka - szkorbut (niezdany rzut na nawigację), piracenie (hit od Hiszpana). Uszkodzony kapitan dostając hita w wyniku piracenia, zostaje usunięty z gry. Jakby było odwrotnie, najpierw uszkodzenie z piracenia a dopiero potem niezdany rzut na nawigację, to Hawkins by przeżył.
_________________
Tylko o sprawach, które nas zupełnie nie interesują, możemy wydać rzeczywiście bezstronną opinię, co niewątpliwie jest powodem, że opinia bezstronna jest zawsze absolutnie bezwartościowa.
[Profil] [PM]
 
 
Anders
Epibates

Posty: 1218
Wysłany: 7 Czerwiec 2012, 10:02    [Cytuj]

Ignorantia iuris nocet. Byłem pewien, ze te same zasady stosują się do wszystkich przypadków.
_________________
www.historiai.pl
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Leo


Wiek: 46
Posty: 228
Skąd: Marki k.Warszawy
Wysłany: 21 Czerwiec 2012, 12:06    [Cytuj]

Co z Waszą grą? Zrobiliście sobie przerwę na czas Euro?
[Profil] [PM]
 
 
clown
Tatuś


Wiek: 40
Posty: 6214
Skąd: Szczecin
Wysłany: 21 Czerwiec 2012, 12:36    [Cytuj]

Turczyn wyjechał na parę dni w interesach (pewnie skupuje szpadle do kopania Kanału Sueskiego). Dalszy ciąg rozgrywek we wtorek 26go czerwca.
_________________
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
[Profil] [PM]
   
 
Anomander Rake

Posty: 2284
Wysłany: 3 Lipiec 2012, 20:16    [Cytuj]

Czy dziś nie jest wtorek? Zdaje się, że byliśmy umówieni? :evil:
_________________
the 'fearsome' Polish Ace (his nick in Vassal is Anomander Rake) :D
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
JB

Posty: 1686
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 3 Lipiec 2012, 21:16    [Cytuj]

Ponoć Hugenoci wymiękli. Ale dowiedziałem się o tym tylko dlatego, że zapytałem dzień wcześniej, bo pewnie też bym nie wiedział.
_________________
Tylko o sprawach, które nas zupełnie nie interesują, możemy wydać rzeczywiście bezstronną opinię, co niewątpliwie jest powodem, że opinia bezstronna jest zawsze absolutnie bezwartościowa.
[Profil] [PM]
 
 
clown
Tatuś


Wiek: 40
Posty: 6214
Skąd: Szczecin
Wysłany: 4 Lipiec 2012, 06:41    [Cytuj]

Ups, przepraszam Panowie, nie dogadaliśmy się z wtorkiem i zapomniałem poinformować wszystkich o zmianie terminu. Teraz najbliższe granie we wtorek, 10 lipca, od 21szej. W poniedziałek jeszcze potwierdzę u wszystkich.
_________________
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
[Profil] [PM]
   
 
JB

Posty: 1686
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 11 Lipiec 2012, 16:42    [Cytuj]

Skończyliśmy wczoraj. Wygrał Hiszpan automatem za zdobyte klucze w szóstym etapie. Brakowało mu 2 na początku tury, tak samo jak Anglikowi i Turkowi. W ostatnim etapie przeprowadził rebelię katolicką w Anglii (przejął York) i zdobył na bardzo już osłabionej Francji Lyon.

Fajna gra :)
_________________
Tylko o sprawach, które nas zupełnie nie interesują, możemy wydać rzeczywiście bezstronną opinię, co niewątpliwie jest powodem, że opinia bezstronna jest zawsze absolutnie bezwartościowa.
[Profil] [PM]
 
 
clown
Tatuś


Wiek: 40
Posty: 6214
Skąd: Szczecin
Wysłany: 11 Lipiec 2012, 19:27    [Cytuj]

Niestety było mocne zamieszanie przed początkiem piątej tury, więc nie pamiętam dokładnej punktacji, ale wyglądała ona mniej więcej tak:
Turcja - 20
Francja, Cesarstwo - 19
Hiszpania - 17
Anglia - 15
Protestanci - 11
W turze czwartej z ciekawych wydarzeń wystąpiły: pokój pomiędzy Turcją i Hiszpanią, pokój pomiędzy Francją i Cesarstwem oraz oddanie temu pierwszemu Montmorency'ego z niewoli. Całość etapu zajęły działania pirackie, skutecznie powstrzymywane przez silne patrole i fortece Hiszpana, kopanie kanału Sueskiego przez Turka zakończone sukcesem, lansowanie artystów i małżeństwo Rudolfa II z którąś ślicznych Walezjuszek, które przyniosło rozkwit nowej dynastii (dwie wyrzucone szóstki). Oczywiście cały czas trwała rywalizacja na froncie religijnym, głównie we Francji i w Anglii. W tej ostatniej katolicy zyskali kilka obszarów. Z działań militarnych - Francja przegrała bitwę o Paryż z protestantami, głównie dzięki postawie elitarnej piechoty Hugenotów.
Zdjęcie przed rozpoczęciem tury piątej:
http://i.imgur.com/PsMib.jpg
_________________
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
[Profil] [PM]
   
 
clown
Tatuś


Wiek: 40
Posty: 6214
Skąd: Szczecin
Wysłany: 11 Lipiec 2012, 19:40    [Cytuj]

Przyznam szczerze, że po rozdaniu kart wierzyłem, że los się do mnie uśmiechnął. Otrzymałem kartę Ligi Świętej (Wenecja i Papiestwo do rozstrzygnięcia na torze dyplomacji), dwie karty warte 5 punktów, kartę militarną (elitarna piechota), kartę zmniejszającą punkty wpływów dowolnie wybranemu państwu oraz trzy inne karty o wartościach 3 lub 2. Mogłem więc spokojnie przyczaić się w oczekiwaniu na wygraną na punkty. Z opcji religijnych wybrałem balans, więc przy obecnym stanie posiadania otrzymywałem maksimum, czyli 4 punkty. Do tego dochodziły potencjalne korzyści z patronatów.
Problem w tym, że czterej gracze również mocno aspirowali do wygranej - Anglia i Hiszpania do automatu za keye, Francja na punkty, a Turcja miała wybór (poszła na punkty, ale potem Królik przyznał, że był to chyba błąd).
Koniec końców rozgrywka rozpoczęła się od wypowiedzenia wojny Anglii przez Hiszpana. Potem nastąpiły dwie próby rewolty religijnej w Anglii - jedną z nich Anglik powstrzymał, drugiej niestety nie udało się zatrzymać. Jednocześnie Hiszpan obległ Lyon i zdobył go po dwóch szturmach, kończąc grę automatem.
Końcówka rzeczywiście była emocjonująca - nie mogłem zbyt szybko wyskoczyć z Ligą Świętą, gdyż Turek zatrzymałby to wydarzenie swoją domówką. Z kolei Francuzowi całą grę przychodziły punkty praktycznie z wszystkiego, czego nie próbował. Anglik spokojnie ciułał sobie keye i również w ostatniej chwili mógł pokusić się o wygraną. Podobnie Turek. Konkluzja z rozmowy po rozgrywce była taka, że jeśli Hiszpan nie zostanie dość szybko zatrzymany w pierwszym etapie i regularnie piracony, to potem jego zasoby w postaci skarbów pozwalają mu na spokojnie odpieranie ataków na wszystkich frontach. Bardzo interesująca rozgrywka, za którą serdecznie dziękuję współgraczom.
I zdjęcie z końca gry:
http://i.imgur.com/rtkQt.jpg
_________________
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
[Profil] [PM]
   
 
Anomander Rake

Posty: 2284
Wysłany: 11 Lipiec 2012, 22:28    [Cytuj]

Nie mam przekonania co do tej konkluzji. Było tak, że dochody z Nowego Świata dawały mi bardzo dużo, ale bez nich, przy nędznych próbach patronatów (które wobec efektów szybko zarzuciłem) i podobnych sukcesach na morzu (jeden sukces na Bóg wie ile bitew), w ogóle bym się nie liczył. Wydaje mi się, że jeżeli Hiszpan zostanie pojechany tak mocno jak proponujesz to w ogóle to zwycięstwa nie po aspiruje, chyba, że automatycznego, za katolicką rewoltę w Anglii (co jest takie sobie).
Hiszpana można krzywdzić w Nowym Świecie, na Morzu Śródziemnym i w Niderlandach. I wszystko jest ważne, nie tak jak w HIS, że coś tam można sobie odpuścić, bo w VQ wszędzie tam jest dużo pól kluczowych (poza NŚ, gdzie jednak korzyści też są na miarę kart).
_________________
the 'fearsome' Polish Ace (his nick in Vassal is Anomander Rake) :D
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
clown
Tatuś


Wiek: 40
Posty: 6214
Skąd: Szczecin
Wysłany: 12 Lipiec 2012, 06:46    [Cytuj]

Katolicka rewolta nie jest "taka sobie" - gdy ją zrobiłeś rzucałeś 11toma kośćmi przeciwko 5 Andersa, więc szansa była spora - różnica w trafieniach była tylko o jedno mniej od automatu (abstrahując od tego, że ten rzut naprawdę Ci wyszedł w porównaniu do innych :) ).
Właśne ta rebelia katolicka jest furtką dla Hiszpana w momencie, kiedy nie ma szans na inne zwycięstwo.
Niderlandy zostały wyłączone z gry praktycznie na jej początku. Była na to szansa w momencie zagrania karty "Spanish Pay Ships Seized", która likwidowała Twoje oddziały w Niderlandach. Potem nie za bardzo już było co tam robić.
Moim zdaniem po prostu zagrałeś optymalnie, wyłączając poszczególne tereny, na któych mogłeś być zagrożony - od trzeciej tury szanse na piracenie w Nowym Świecie były nędzne. Twoje rdzenne tereny nie zostały nigdy zagrożone. Wzięcie suchego doku jako bonusa naukowego z kolei wyłączyło Turka z rywalizacji na Morzu Śródziemnym.
Ciekaw mnie natomiast sytuacja Protestanta - moim zdaniem w pierwszej kolejności powinien on zająć się właśnie Niderlandami.
_________________
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
[Profil] [PM]
   
 
Anomander Rake

Posty: 2284
Wysłany: 12 Lipiec 2012, 16:21    [Cytuj]

Cytat:
Katolicka rewolta nie jest "taka sobie" - gdy ją zrobiłeś rzucałeś 11toma kośćmi przeciwko 5 Andersa, więc szansa była spora - różnica w trafieniach była tylko o jedno mniej od automatu (abstrahując od tego, że ten rzut naprawdę Ci wyszedł w porównaniu do innych ).

Taki sobie sposób na zwycięstwo, w rozumieniu, że trochę mało satysfakcjonujący, bo opierający się na jednym rzucie. A szansa faktycznie jest. Natomiast co do konkretnego rzutu to ja rzuciłem zupełnie średnio, Anders natomiast nieco poniżej.
_________________
the 'fearsome' Polish Ace (his nick in Vassal is Anomander Rake) :D
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
profes79
[Usunięty]

Wysłany: 12 Lipiec 2012, 18:25    [Cytuj]

Ale jak pisałem, że taka sytuacja mi nie pasuje to wszyscy mnie pacyfikowali ( z Czarkiem na czele ;) ).
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Forum korzysta z plików cookie w celu zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu mechanizmu cookie w Twojej przeglądarce.
Więcej na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji