Galicyjska Inicjatywa Strategiczna Strona Główna Galicyjska Inicjatywa Strategiczna
www.wojenne-planszowki.pl

Ogólnopolskie forum poświęcone
planszowym grom wojennym

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Balans gier wojennych
Autor Wiadomość
clown
Tatuś


Wiek: 39
Posty: 6214
Skąd: Szczecin
Wysłany: 10 Listopad 2009, 08:51    [Cytuj]

Cytat:
A jaki wplyw masz na to, że w Pogu w 2 etapie Centralnym przyjdą wysokie karty a Entancie średnie? Albo nawet dalej - na ograniczonej. Mówisz o mechanizmach łagodzenia to rownie dobrze3 można mówić o odpowiedniej konstrukcji tabeli walki. Nie wyeliminujesz jednak ani jednego ani drugiego. To jest niejako stała wszystkich gier w których wystepuje element losowy.

Tak, ale rozdział kart na trzy okresy wojny, poza historycznym uzasadnieniem, służy także temu, żeby dojście jednej, dwóch kart mocnych z innego okresu (a jak wiadomo każdy okres faworyzował jedną ze stron) nie przechyliło szali zwycięstwa na korzyść jednej ze stron. To, że w obrębie jednego okresu może być silna, bądź słaba ręka, jest ryzykiem do przyjęcia, bo wszystko dzieje się w jednym okresie wojny/kampanii. Ma to więc historyczne odwzorowanie prawda?
Cytat:
Przetrwać - odnosiło się do realnych możlwiości niemców

O tym właśnie piszę. Zdziwiłbym się, gdyby autor gry założył wprowadzenie Wunderwaffe i zwycięstwo Niemiec. Cele historyczne realne do osiagnięcia. O mrzonkach Hitlera przecież nie mówimy :)
Cytat:
Czyli ich cele wojenne zimą 1944/45 sprowadzały się do utrzymania pozycji na wschodzie. A sam przyznajesz, że nie jest to możliwe. Przy rozasądnym założeniu, że cos tam się odda warunki zwycięstwa dla nich powinny wygladac w ten sposób, że wygrywają jeśli czerwoni nie osiągną swoich celów a oni utrzymają np. linię Warty, Noteci i Wisły na północ od Kanału Bydgoskiego - cele nieosiągalne prawda?

Gra zaczyna się w momencie ofensywy styczniowej w 1945tym. Utrzymywanie linii rzek jest tylko zadaniem pośrednim, gdyż Niemcy cały czas muszą spowalniać marsz Sowietów. Mamy więc efekt historyczny, bo Sowieci tak czy siak się przełamują (dziwne byłoby gdyby się nie przełamali przy tej dysproporcji sił) i pozostaje otwarta kwestia zdobycia Berlina i twierdz. Mamy więc realny cel dla jednych i drugich.
Cytat:
Nie jest to takie proste Czarek, własnie dlatego, że termin ofensywy w istocie był nieznany. Cele wojenne Polski w tej wojnie od razu można pominąć, co pokazał przebieg kampanii (np. Francuzi spodziewali się, że utrzymamy się do grudnia/stycznia 1940r.). Pozostaje się jedynie odneść do celów Niemiec a w zasadzie historycznego przebiegu kampanii. Tak jak w RSOTR.

Czy przekreśla to w jakis sposób moją tezę? Pisałem już wyżej, że często celem dla jednej ze stron było uniemożliwienie realizacji celów stronie drugiej. Proste.
Cytat:
Po co Liege? Może miało znaczenie taktyczne ale już żadnego operacyjnego. Jeśli się bawić w wybór dla Niemców to tak jak w przypadku lądowania alientów na kontynencie. Niech wybierają tajnie z dwójga - za Mozę albo wariant mniejszy.

Tak wymyśliłem na poczekaniu -chodzi o pomysł z wyborem celu. Czyli nie jesteś Manteufflem, czy Dietrichem, którzy realizują cele kampanii, ale Modelem, czy Rundstedtem, którzy wybierają cele operacyjne (wiem, że Adolf decydował, ale jego pomijamy z czysto technicznych względów).
_________________
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
[Profil] [PM]
   
 
profes79
[Usunięty]

Wysłany: 10 Listopad 2009, 10:44    [Cytuj]

Przede wszystkim latwiej jest manewrowac rozkladem rzutow niz rozkladem decku. Wystarczy zwiekszasc ilosc kosci :)
Natomiast dla decku ratunkiem jest wieloosobowosc - o czym wspomniano wyzej. W HiS jedna dobra reka nie ustawia gry, bo z reguly po tlustym etapie przychodzi chudy :) Natomiast w TS niestety juz mozliwe sa rozklady dla dwoch tur z rzedu kiedy na reku sa same czerwone/niebieskie karty po obu stronach i wtedy pocieszenie ze w trzecim etapie beda same czerwone juz moze przyjsc za pozno...
 
 
Archanioł
[Usunięty]

Wysłany: 10 Listopad 2009, 11:05    [Cytuj]

Zgadza się Michał :) Z oczywistymi oczywistościami nie mam zamiaru polemizować.

Cytat:
O tym właśnie piszę. Zdziwiłbym się, gdyby autor gry założył wprowadzenie Wunderwaffe i zwycięstwo Niemiec. Cele historyczne realne do osiagnięcia. O mrzonkach Hitlera przecież nie mówimy


No ale to nie był cel historyczny tylko realny. Gehlen w raportach z pierwszej dekady stycznia 1945 (nie pamiętam dokładnje daty) pisał o siłach koniecznych dla odparcia uderzenia Sowietów. Czyli taki był cel historyczny, a realny taki, że Niemcy mogli jedynie opóźniać nieuniknione :)

Cytat:
Czy przekreśla to w jakis sposób moją tezę? Pisałem już wyżej, że często celem dla jednej ze stron było uniemożliwienie realizacji celów stronie drugiej. Proste.


Nie przekreśla :) Ale już samo przeszkadzanie nie bedzie nawiązywało do celów historycznych a do realnych mozliwosci. Co z drugiej strony będzie historyczne.

Cytat:
Tak wymyśliłem na poczekaniu -chodzi o pomysł z wyborem celu. Czyli nie jesteś Manteufflem, czy Dietrichem, którzy realizują cele kampanii, ale Modelem, czy Rundstedtem, którzy wybierają cele operacyjne (wiem, że Adolf decydował, ale jego pomijamy z czysto technicznych względów).


A może przekonali Adolfa? :) (cud?)
 
 
clown
Tatuś


Wiek: 39
Posty: 6214
Skąd: Szczecin
Wysłany: 10 Listopad 2009, 11:57    [Cytuj]

Cytat:
No ale to nie był cel historyczny tylko realny. Gehlen w raportach z pierwszej dekady stycznia 1945 (nie pamiętam dokładnje daty) pisał o siłach koniecznych dla odparcia uderzenia Sowietów. Czyli taki był cel historyczny, a realny taki, że Niemcy mogli jedynie opóźniać nieuniknione

Wiesz chodzi mi o to, że my jesteśmy w sytuacji, gdy znamy wynik starcia i jego przebieg. Ówczesne strony wojujące miały jedynie plany oraz ograniczone możliwości w zakresie wiedzy o siłach i zamiarach przeciwnika. W związku z tym wiemy, że pewne założenia były niemożliwe do zrealizowania. W związku z tym tworzenie takiej gry mijałoby się z celem. Dlatego też mamy cele historycznie możliwe do osiągnięcia dla obu stron, oczywiście przy mniejszej lub większej liczbie założeń i uproszczeń.
_________________
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
[Profil] [PM]
   
 
Archanioł
[Usunięty]

Wysłany: 10 Listopad 2009, 12:32    [Cytuj]

Cytat:
Wiesz chodzi mi o to, że my jesteśmy w sytuacji, gdy znamy wynik starcia i jego przebieg. Ówczesne strony wojujące miały jedynie plany oraz ograniczone możliwości w zakresie wiedzy o siłach i zamiarach przeciwnika. W związku z tym wiemy, że pewne założenia były niemożliwe do zrealizowania. W związku z tym tworzenie takiej gry mijałoby się z celem. Dlatego też mamy cele historycznie możliwe do osiągnięcia dla obu stron, oczywiście przy mniejszej lub większej liczbie założeń i uproszczeń.


100% zgody. Dlatego opracowując gre odpowiadamy sobie na pytania "po co? dlaczego?" To własnie pozwala na ocenę stopnia realności założeń i możliwosci ich wykorzystania w grze.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Forum korzysta z plików cookie w celu zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu mechanizmu cookie w Twojej przeglądarce.
Więcej na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji