Galicyjska Inicjatywa Strategiczna Strona Główna Galicyjska Inicjatywa Strategiczna
www.wojenne-planszowki.pl

Ogólnopolskie forum poświęcone
planszowym grom wojennym

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Uwagi dotyczące Planszowego Weterana Nr 6
Autor Wiadomość
JB

Posty: 1686
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 22 Sierpień 2008, 18:53    [Cytuj]

profes79 napisał/a:
musze powiedziec ze AAR z Combat Commandera jest po prostu zaj...sty - po prostu inaczej tego nie okresle :) Swietna robota, az nabralem ochoty na ponowne pogranie :)

Tez nabralem ochoty na ta gre i zastanawiam sie nad Pacyfikiem :)
Jest blad w stosowaniu zasad w relacji. Inicjatywa mozna przerzucac kostki, nie losowe heksy (pierwszy snajper chyba).
_________________
Tylko o sprawach, które nas zupełnie nie interesują, możemy wydać rzeczywiście bezstronną opinię, co niewątpliwie jest powodem, że opinia bezstronna jest zawsze absolutnie bezwartościowa.
[Profil] [PM]
 
 
RyTo
Kybernetes


Posty: 704
Skąd: Kraków
Wysłany: 22 Sierpień 2008, 20:21    [Cytuj]

Ja zaś jestem ciekawy, na ile czytelna jest ta relacja dla ludzi, którzy nie grali w CC i nie znają zasad do gry? No i "groS", panowie, faktycznie wymawia się "gro". Popieram dodawanie zdjęć grających do tekstu. Może autorzy też zaczną prezentować "samych siebie"? Ciekawy pomysł, z którego wcale nie trzeba korzystać...
_________________
"Jestem ci ja, a co mi tam, starożytny sodomita"
[Profil] [PM] [E-mail]
   
 
clown
Tatuś


Wiek: 39
Posty: 6214
Skąd: Szczecin
Wysłany: 22 Sierpień 2008, 21:56    [Cytuj]

Cytat:
Co do zdjęć to lepiej nie dawać żadnych, niż takie, co ostatnio dodaliście do mojej recenzji, macie u mnie za to minusa.

Teuflu wybacz, ale wtedy Nico przesyłał zdjęcia Kamilowi nie ja. W jego imieniu przepraszam :oops:
_________________
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
[Profil] [PM]
   
 
ozy
Sho-i
junyo senkan Kirishima


Posty: 631
Skąd: Opole
Wysłany: 23 Sierpień 2008, 00:36    [Cytuj]

AAR nie musi być czytelny 'dla wszystkich' ;) Nie było to moim celem, chciałem raczej dokładnie ukazać jak działa mechanika, myśląc o tych, którzy czytali recenzję i chcą konkretnych informacji o silniku i przebiegu gry. Nie było sensu pisać ponownie o podstawach.

Za błąd przepraszam, ale skoro jest tylko jeden, to znaczy że i tak korekta była dobra :)

Cieszę sie, że się podoba :)
_________________
Farewell, leave the shore to an ocean wide and untamed
Hold your shield high, let the wind bring your enemy your nightmare

www.facebook.com/wydawnictwophalanx
[Profil] [PM]
 
 
RyTo
Kybernetes


Posty: 704
Skąd: Kraków
Wysłany: 23 Sierpień 2008, 06:07    [Cytuj]

Tak czy owak, świetna robota z CC, więc ja też gratuluję. Może dałoby się coś takiego co numer? :)
_________________
"Jestem ci ja, a co mi tam, starożytny sodomita"
[Profil] [PM] [E-mail]
   
 
profes79
[Usunięty]

Wysłany: 23 Sierpień 2008, 10:09    [Cytuj]

Zrobcie AAR z waszej rozgtrywki w GBOH w Muszynie i znowatorskiego wykorzystania legionistow :P
 
 
RyTo
Kybernetes


Posty: 704
Skąd: Kraków
Wysłany: 23 Sierpień 2008, 13:57    [Cytuj]

Pomysł o tyle mi się nie podoba, że relacja została już zamieszczona na forum Strategie. Część czytelników Weterana zapewne nie uczęszcza "w tamtych stronach", ale czy to powód do serwowania odgrzewanych kotletów? Jak wszystko dobrze pójdzie, to 31 sierpnia rzymscy legioniści będą musieli powstrzymywać atak indyjskich słoni - zobaczymy.
_________________
"Jestem ci ja, a co mi tam, starożytny sodomita"
[Profil] [PM] [E-mail]
   
 
profes79
[Usunięty]

Wysłany: 23 Sierpień 2008, 14:10    [Cytuj]

Cytat:
rzymscy legioniści będą musieli powstrzymywać atak indyjskich słoni

Akurat wydaje mi sie , ze bylo na odwrot :P

Ale jakies AAR zawsze jeden - dwa ladnienapisane mozna zamieszczac; niektorzy graja czaesdto, niektorzy rzadziej...ale zawsze cos.

BTW - jak z tym systemem punktowym do GBOH? MIales cos ew. wrzucic a tu cisza :)
 
 
RyTo
Kybernetes


Posty: 704
Skąd: Kraków
Wysłany: 23 Sierpień 2008, 14:46    [Cytuj]

Oj, bo 31 będzie grana inna bitwa w innym miejscu i okolicznościach. Nowy temat powstał. Ja natomiast, kiedy będę miał coś gotowego, prześlę redakcji. Howgh.
_________________
"Jestem ci ja, a co mi tam, starożytny sodomita"
[Profil] [PM] [E-mail]
   
 
Albert Warszawa

Wiek: 35
Posty: 1
Skąd: Warszawa Bemowo
Wysłany: 23 Styczeń 2009, 11:09    [Cytuj]

Na wstępie witam serdecznie, to mój pierwszy post na tym forum :)

W kwestii planszówek jestem, póki co, "zielony", ale z zainteresowaniem czytam wybrane artykuły w "Planszowym Weteranie" (zarówno recenzje gier, jak i książek).

Dopiero wczoraj przejrzałem liczący sobie już kilka miesięcy PW nr 6. Od razu zwróciłem uwagę na recenzję książki "Drakula", gdyż w ostatnim czasie mocno zainteresowałem się tą postacią historyczną, posiadam między innymi recenzowaną książkę. Czytając recenzję zauważyłem, że pewne stwierdzenia w niej zawarte nie zgadzają się z moją wiedzą na temat Drakuli, w tym z treścią książki. Postanowiłem więc w tym poście, absolutnie bez żadnej złośliwości oraz z pokojowymi zamiarami ;) "wyprostować" kilka rzeczy. W tym celu odświeżyłem sobie fragmenty książki. Poniżej fragmenty recenzji oraz moje komentarze do nich:

pamflety mające straszyć jego przeciwników

Pamflety mają na celu ośmieszyć lub oczernić opisywaną osobę, a więc nie były pisane na polecenie Drakuli, lecz na polecenie jego wrogów, tymczasem z tego fragmentu można odnieść wrażenie, że to Drakula chciał je publikować w celu straszenia przeciwników.

Polski epizod to oczywiście bitwa pod Warną i przekonujący argument Cazacu, co do domniemanej ucieczki Drakuli i jego wojsk z pola walki. Według źródeł autora, Drakula poświęcił życie swoich dwóch synów,
będących zakładnikami tureckiego władcy, który chciał się w ten sposób zabezpieczyć
się przed udziałem wołoskich wojsk w kampanii przeciwko Turcji. Ponieważ Drakula okazał się lojalny w stosunku do polskiego
władcy, synowie zapłacili za to głową.


W tym fragmencie mamy kompletne pomieszanie z poplątaniem ;) Po pierwsze pomylony jest ojciec (Wład Drakul) z synem (Wład Drakula). Drakula był jednym z wyżej wymienionych synów będących zakładnikami władcy tureckiego (drugim był Radu Piękny). Jego ojciec Drakul w ogóle nie uczestniczył w bitwie, między innymi z tego powodu, natomiast brał w niej udział jego trzeci syn Mircza wraz z 4 (lub 7 - tak jest w recenzowanej książce) tysiącami jeźdźców. Kolejna sprawa jest taka, że ci dwaj synowie nie zostali zabici (choć sułtan wiedział o tym, że trzeci syn Włada Drakula walczył przeciwko niemu to uznał, że mogą być oni nadal przydatni jako karta przetargowa, zresztą w kilka lat później obaj zostali wypuszczeni z niewoli), a to właśnie jeden z nich - Drakula jest głównym bohaterem książki.

Wygnany zmarł na obczyźnie

Drakula zginął w walce, a nie zmarł naturalnie. Na dodatek w swojej ojczyźnie - Wołoszczyźnie,na koniec ostatniego, krótkotrwałego trzeciego okresu rządów (1476 r.). Są dwie wersje jego śmierci - został zabity przez specjalnie wynajętego w tego celu Turka lub zginął zabity nieumyślnie przez swoich żołnierzy (być może dlatego, że Drakula często przebierał się za Turka, by zbliżyć się do wrogiej armii i móc łatwiej ją obserwować lub nieoczekiwanie zaatakować).

Cieszę się, że recenzja ta się ukazała, bo być może zachęciła kogoś do zakupu tej ciekawej książki i dowiedzenia się o historycznej, bardzo interesującej, postaci Włada Drakuli (Palownika) :)
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Zouave
Sergent-chef
1-re Regiment de Zouave


Wiek: 44
Posty: 21110
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 23 Styczeń 2009, 12:16    [Cytuj]

Witaj Albercie, zapraszam serdecznie do dyskusji.
_________________
„Podeszliśmy pod jedno z bardzo pięknych miast. Położone jest ono nad stromym brzegiem szerokiej rzeki. Ludzie tam, Aniu, ja wierzę, są dobrzy. Czegoż oni nie wycierpieli w tej niewoli. Faszyści tak łatwo stąd nie odejdą. A tak by się chciało, żeby piękne miasto nie było obiektem działań. W ogóle chciałoby się, żeby Ziemia nasza była nie w ogniu, lecz w kwiatach...”

o Sandomierzu
płk Wasyl Skopenko, dowódca 1180 Pułku Strzelców 350 Dywizji Strzelców, Ukrainiec, żołnierz Armii Czerwonej
[Profil] [PM]
   
 
leliwa
Keleustes
Pułkownik pospolitaków lubelskich


Wiek: 44
Posty: 2041
Skąd: Kraina Sobieskich
Wysłany: 28 Styczeń 2009, 01:24    [Cytuj]

profes79 napisał/a:
Cytat:
rzymscy legioniści będą musieli powstrzymywać atak indyjskich słoni

Akurat wydaje mi sie , ze bylo na odwrot :P

Ale jakies AAR zawsze jeden - dwa ladnienapisane mozna zamieszczac; niektorzy graja czaesdto, niektorzy rzadziej...ale zawsze cos.

BTW - jak z tym systemem punktowym do GBOH? MIales cos ew. wrzucic a tu cisza :)


Tak było, ta fatalna decyzja o mało nie rozbiła spójności principes. Na szczęście interwencja drugiego konsula i bardziej zdecydowana akcja sił lekkich przelamały linię słoni Antiocha. W lukę weszły wtedy słonie Eumenesa, które spędziły z pola kawalerię Seleucydów.
_________________
Come fill up my cup, come fill up my can,
Come saddle your horses, and call up your men;
Come open the West Port and let me gang free,
And it's room for the bonnets of Bonny Dundee!
Stara piosenka jakobicka w wersji Waltera Scotta
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Forum korzysta z plików cookie w celu zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu mechanizmu cookie w Twojej przeglądarce.
Więcej na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji