Galicyjska Inicjatywa Strategiczna Strona Główna Galicyjska Inicjatywa Strategiczna
www.wojenne-planszowki.pl

Ogólnopolskie forum poświęcone
planszowym grom wojennym

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
[Krwawe Stepy Krymu] Bałakława 1854 - rozgrywka solo
Autor Wiadomość
Cuban

Posty: 24
Skąd: Warszawa
Wysłany: 10 Styczeń 2015, 19:16   [Krwawe Stepy Krymu] Bałakława 1854 - rozgrywka solo [Cytuj]

Rozpocząłem szkoleniową rozgrywkę solo w Bałakławę.
Pierwszy etap rozpoczął się podejściem kolumn rosyjskich pod reduty. Reduta pierwsza wzięta z marszu. Kolumna Ryżowa z rozkazem marsz forsowny rozpoczęła przemieszczanie się na prawe skrzydło, by osłaniać całość wojsk od flanki przed ew. Reakcją Lucana.

Drugi etap: Reduty 2 i 3 padły. Korpusy rosyjskie osiągnęły spełniły rozkazy, przechodząc automatycznie do obrony uzyskanych terenów. na prawej flance Ryżow rozciągnął kawalerię.
W aktywacji Lucana Brygada pod dowództwem Scarlet rozpoczeła akcje zaczepne, szarża na kozaków zatrzymała się (mimo modyfikatorów za impet wytrzymali).

Przed trzecim etapem rozpoczną się smaczki - Konieczna jest zmiana rozkazów.

Generalnie idzie sprawnie, świetnie sprawdza się IMHO system walki oparty o morale. Trochę nie intuicyjnie idzie system wybierania "zasięgu" rozkazu, ale to raczej kwestia rozegrania kilku etapów.

Zdjęcia: https://plus.google.com/u/0/photos/110599105815309318554/albums/6102771448289076545
  
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Zouave
Sergent-chef
1-re Regiment de Zouave


Wiek: 44
Posty: 21138
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 10 Styczeń 2015, 19:24   Re: [Krwawe Stepy Krymu] Bałakława 1854 - rozgrywka solo [Cytuj]

Cuban napisał/a:
Trochę nie intuicyjnie idzie system wybierania "zasięgu" rozkazu, ale to raczej kwestia rozegrania kilku etapów.


Dokładnie. Przede wszystkim co trzeba powiedzieć, to wbrew wątpliwościom tych, co dużo gadają a w grę nie grali taki schemat sprawdza się świetnie.

Po pierwsze wskazuje generalnie (a nie szczegółowo) kierunek marszu i przy okazji punkt terenowy tego marszu (stąd dystans - gdybym wskazywał tylko punkt, to momentalnie oś marszu byłaby sztywna jak kawałek pręta).

Po drugie wymaga kombinowania (czasem nie warto iść za szybko).

Po trzecie dotyczy dowódcy, więc gracz nie jest uwiązany z kombinowaniem - oddziały może przemieszczać dosłownie dowolnie, tyle że jak nie zadba o dowodzenie, to momentalnie wódz pójdzie do przodu bez wojska.
Tak nawywijał Zygfryd w grze w Inkerman dowodząc Rosjanami. Chciał Brytoli rozciągnąć, po czym siebie tak rozstawił, że w kolejnym etapie połowa dywizji była niedowodzona.

PS:
Miłego grania.
Cyrki się zaczną wtedy, jak trzeba będzie reagować na zmianę sytuacji, a wodze obydwu graczy są przyspawani do heksów. A jak zaczniesz wydawać Lucanowi rozkazy gońcem, to wtedy...
_________________
„Podeszliśmy pod jedno z bardzo pięknych miast. Położone jest ono nad stromym brzegiem szerokiej rzeki. Ludzie tam, Aniu, ja wierzę, są dobrzy. Czegoż oni nie wycierpieli w tej niewoli. Faszyści tak łatwo stąd nie odejdą. A tak by się chciało, żeby piękne miasto nie było obiektem działań. W ogóle chciałoby się, żeby Ziemia nasza była nie w ogniu, lecz w kwiatach...”

o Sandomierzu
płk Wasyl Skopenko, dowódca 1180 Pułku Strzelców 350 Dywizji Strzelców, Ukrainiec, żołnierz Armii Czerwonej
[Profil] [PM]
   
 
Cuban

Posty: 24
Skąd: Warszawa
Wysłany: 13 Styczeń 2015, 21:19    [Cytuj]

Idzie dalej płynnie, jutro wrzucę kolejne zdjęcia. Po kilku etapach przyzwyczaiłem się do zerkania i notatek na karcie, przez co system rozkazów już tak nie boli. Na szybko kilka rzeczy które przypadły mi do gustu:
1) Ciekawe jest rozplanowanie pkt zwycięstwa - trzeba być bardzo elastycznym, dylemat Rosjan: iść na Bałakławę? Jeśli tak to jak nie dopuścić do przełamania w centrum (ew. utrata redut)? A może ustawić się i postarać doczekać końca licząc na zwycięstwo taktyczne?
2) Zbalansowanie. Bałem się z początku o nie zbalansowanie na korzyść koalicji, ale w trakcie wychodzi że jednak tam gdzie brakuje Rosjanom (liczebność, kawaleria) nadrabiają artylerią (nie szarżujcie na baterię ruskiej artylerii...).
3) Gra w nie nachalny sposób wymusza współdziałanie broni (osłab ogniem dokończ kawalerią)
4) System rozkazów: mimo licznych wątpliwości, to rzeczywiście się sprawdza. Pojawia się w grze zupełnie nowy poziom planowania, wymagający kombinowania na 2-3 etapy naprzód. Mimo wszystko wymaga jednak ciągłego notowania na kartach, ale załóżmy że to kwestia gustu.
5) Płynność: nie ma przestojów, a etapy lecą aż miło.

Ogólnie naprawdę udana produkcja.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
leliwa
Keleustes
Pułkownik pospolitaków lubelskich


Wiek: 45
Posty: 2041
Skąd: Kraina Sobieskich
Wysłany: 15 Styczeń 2015, 14:07   Re: [Krwawe Stepy Krymu] Bałakława 1854 - rozgrywka solo [Cytuj]

Cuban napisał/a:
Rozpocząłem szkoleniową rozgrywkę solo w Bałakławę.
Pierwszy etap rozpoczął się podejściem kolumn rosyjskich pod reduty. Reduta pierwsza wzięta z marszu. Kolumna Ryżowa z rozkazem marsz forsowny rozpoczęła przemieszczanie się na prawe skrzydło, by osłaniać całość wojsk od flanki przed ew. Reakcją Lucana.

Drugi etap: Reduty 2 i 3 padły. Korpusy rosyjskie osiągnęły spełniły rozkazy, przechodząc automatycznie do obrony uzyskanych terenów. na prawej flance Ryżow rozciągnął kawalerię.
W aktywacji Lucana Brygada pod dowództwem Scarlet rozpoczeła akcje zaczepne, szarża na kozaków zatrzymała się (mimo modyfikatorów za impet wytrzymali).

Przed trzecim etapem rozpoczną się smaczki - Konieczna jest zmiana rozkazów.

Generalnie idzie sprawnie, świetnie sprawdza się IMHO system walki oparty o morale. Trochę nie intuicyjnie idzie system wybierania "zasięgu" rozkazu, ale to raczej kwestia rozegrania kilku etapów.

Zdjęcia: https://picasaweb.google.com/110599105815309318554/BaAkAwaSolo


Coś Sławek spieprzyłeś z tymi kozakami. Zwykle przed każdą kawalerią regularną zwiewali a potem starali się ją zaskoczyć ze skrzydła. A tu patrzcie - stoją jak... nie-kozacy
_________________
Come fill up my cup, come fill up my can,
Come saddle your horses, and call up your men;
Come open the West Port and let me gang free,
And it's room for the bonnets of Bonny Dundee!
Stara piosenka jakobicka w wersji Waltera Scotta
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Zouave
Sergent-chef
1-re Regiment de Zouave


Wiek: 44
Posty: 21138
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 15 Styczeń 2015, 14:18   Re: [Krwawe Stepy Krymu] Bałakława 1854 - rozgrywka solo [Cytuj]

leliwa napisał/a:
Coś Sławek spieprzyłeś z tymi kozakami. Zwykle przed każdą kawalerią regularną zwiewali a potem starali się ją zaskoczyć ze skrzydła. A tu patrzcie - stoją jak... nie-kozacy


Po pierwsze trzeba brać pod uwagę impet kawalerii, po drugie tyraliera (a kozacy walczą niby-tyralierą) ma modyfikator do rzutu +3.

Zatem ciężcy dragoni szarżujący na kozaków mają samych modyfikatorów za impet i szyk celu -6, za impet celu +1 czyli -5, więc nie ma szans, by nie poszli do szarży.
zaś kozacy +5. Można od biedy sobie wyobrazić, że kiedy kozacy wygrywają starcie, to właśnie robią manewr na skrzydło i powstrzymują atakującego.
Do tego należy dodać jeszcze modyfikator za liczebność (o ile jest) i przestaje się opylać twardo grać kozakami.
Mają prawdopodobieństwo 20 %, że wytrzymają, ale skończy się to dezorganizacją.

Poza tym przegrana kozaków kończy się z reguły utratą przynajmniej jednego punktu liczebności.

PS:
pierwotnie modyfikator za atak kawalerii na tyralierę wynosił "5" i uznałem go za wielki. Zawsze można go zmienić i dać "4" np. i wtedy nie będzie dziwnych wyników.
_________________
„Podeszliśmy pod jedno z bardzo pięknych miast. Położone jest ono nad stromym brzegiem szerokiej rzeki. Ludzie tam, Aniu, ja wierzę, są dobrzy. Czegoż oni nie wycierpieli w tej niewoli. Faszyści tak łatwo stąd nie odejdą. A tak by się chciało, żeby piękne miasto nie było obiektem działań. W ogóle chciałoby się, żeby Ziemia nasza była nie w ogniu, lecz w kwiatach...”

o Sandomierzu
płk Wasyl Skopenko, dowódca 1180 Pułku Strzelców 350 Dywizji Strzelców, Ukrainiec, żołnierz Armii Czerwonej
[Profil] [PM]
   
 
Cuban

Posty: 24
Skąd: Warszawa
Wysłany: 15 Styczeń 2015, 20:51    [Cytuj]

Mój błąd nie wziąłem pod uwagę minusów za tyralierę... No ale - pierwsze koty za płoty:) Wrzuciłem zdjęcia do 5 tego etapu włącznie. Po przebiciu się przez reduty, rosjanie poświęciili chwilę na zebranie szyków (czekamy na dalsze rozkazy), następnie Skuderi rozwinął się blokując reduty, Siemakin ruszył na Bałakławę od pn zostawiając brygadę Lewickiego w formie osłony (dobrze robię? Lewicki OOC - może tylko reagować lub ruszyć w stronę dywizjonera), Gribbe uderza na Bałakławę od strony linii umocnień; próba zaczepna Lucana trafiła na działa (słaby pomysł, ale tratuję tą rozgrywkę jako rozgrzewkę, sprawdzenie mechanizmów, próby co z czego i na co...), w 4 etapie weszli francuzi: Espinasse rozwija się na południe od Brytyjskiej kawalerii, Vinoy z działami spróbuje ominąć od północy pozycje Ryżowa.
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Cuban

Posty: 24
Skąd: Warszawa
Wysłany: 22 Luty 2015, 21:58    [Cytuj]

Trochę zajęło wrzucanie zdjęć, ale już można pod linkiem obejrzeć foto relację z kolejnych etapów.
Rosjanom nie udało się zdobyć Bałakławy, do końca gry dowieźli jednak przewagę punktową, skończyło się 5:3. Porażka była blisko (dosłownie 1 heks) - w przedostatnim etapie, dzięki dużemu przełamaniu (współdziałanie kawalerii sprzymierzonych) w rozsypkę poszły kolumny Ryżowa i Skuderiego. 4DP zabrakło czasu na osiągniecie 3ciej reudty i osiągnięcie automatycznego zwycięstwa. Powtórzę grało się super płynnie, trochę błędów na pewno się zdarzyło (vide tyraliera opisana powyżej), ale frajdę miałem dużą (mimo że gra solo) :)
[Profil] [PM] [E-mail]
 
 
Zouave
Sergent-chef
1-re Regiment de Zouave


Wiek: 44
Posty: 21138
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 22 Luty 2015, 22:07    [Cytuj]

"Sytuacja po ostatnim etapie. Na pn bez zmian 16DP przez niezdecydowanie (tragiczne rzuty na samodzielność) nie poruszyła się. Kolumny Ryżowa i Skuderiego rozbite. Sprzymierzeni wyparli Rosjan z Reduty nr 3, nie starczyło ruchu by ją zająć. W pkt 5:3 na korzyść Rosji Taktyczne Zwycięstwo, aczkolwiek od porażki dzieliło nie wiele."

Cytat z opisu zdjęcia z ostatniego etapu rozegranego przez Cubana.

I weź tu zrób grę bez przepisów o dowodzeniu i samodzielności dowódców...

Przy okazji gońcy się przydają (skoro Raglan nie jest w stanie uruchomić Lucana, a ten sam też jakoś nie teges).
_________________
„Podeszliśmy pod jedno z bardzo pięknych miast. Położone jest ono nad stromym brzegiem szerokiej rzeki. Ludzie tam, Aniu, ja wierzę, są dobrzy. Czegoż oni nie wycierpieli w tej niewoli. Faszyści tak łatwo stąd nie odejdą. A tak by się chciało, żeby piękne miasto nie było obiektem działań. W ogóle chciałoby się, żeby Ziemia nasza była nie w ogniu, lecz w kwiatach...”

o Sandomierzu
płk Wasyl Skopenko, dowódca 1180 Pułku Strzelców 350 Dywizji Strzelców, Ukrainiec, żołnierz Armii Czerwonej
[Profil] [PM]
   
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Forum korzysta z plików cookie w celu zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu mechanizmu cookie w Twojej przeglądarce.
Więcej na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji