Galicyjska Inicjatywa Strategiczna Strona Główna Galicyjska Inicjatywa Strategiczna
www.wojenne-planszowki.pl

Ogólnopolskie forum poświęcone
planszowym grom wojennym

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Picket Duty.
Autor Wiadomość
Piotr
Grossadmiral
S.M.S. Graudenz


Wiek: 47
Posty: 6684
Skąd: Grudziądz/Płock
Wysłany: 7 Kwiecień 2014, 21:41   Picket Duty. [Cytuj]

Ponieważ pierwsza próbna rozgrywka przebiegła bez kontaktu z nieprzyjacielem postanowiłem wypłynąc ponownie.
Kolejna gra próbna obejmuje scenariusz, na który składa się jeden dzień z życia niszczyciela USS ANTHONY (DD 515).
Okrętem dowodzi komandor Clayde James van Arsdall Jr.Dowództwo wyznaczyło niszczycielowi pozycje przy stacji nr 9 znajdującej się na południowy-zachód od Okinawy. Taka pozycja nie powoduje ujemnych modyfikacji dla gracza. Niestety okręt jest samotny (bez wsparcia innych jednostek floty), za to posiada znaczne wsparcie lotnictwa morskiego (3 jednostki).

Pierwsza część dnia przebiegała pod znakiem wściekłych ataków japońskich lotników samobójców.
Losowanie nie było korzystne. W sumie wylosowałem osiem samolotów atakujących w dwóch falach.
Pierwsza fala liczyła 4 samoloty plus jeden w ataku specjalnym. Japończycy atakowali z obydwu burt. Dwa samoloty w śródokręcie po lewej burcie, jeden w część rufową i jeden w część dziobową prawej burty. Pierwszą decyzją dowódczy okrętu jest optymalne rozdysponowanie posiadanych środków zwalczania napadu powietrznego. Do tego dochodzą samoloty wsparcia oraz ewentualne okręty towarzyszące. Ponieważ tych ostatnich nie miałem, zacząłem od samolotów. Lotnictwo morskie stanowiące moje wsparcie skierowałem ku atakowi z lewej burty. Co prawda zestrzeliło ono jednego napastnika lecz nie był to ten, na którego zniszczenie liczyłem. Reszty musiała dokonać nielicznie desygnowana artyleria. Na szczęście działo 5 cali i 40-ka to zabójcza broń (szczególnie przy dobrych rzutach). Drugi napastnik z lewej burty również runął do morza. Dwóch napastników atakujących z prawej burty (obaj pilotowali wodnosamoloty) również nie wytrzymali konfrontacji z gwałtownym ogniem artyleryjskim. Dopiero atak specjalny napędził mi dużo strachu. Atakujący samolot miał ze sobą bombę Ohka. Atakował część dziobową. trafienie mogło mieć tragiczne skutki. Dopiero ostatni rzut (ogień zaporowy) doprowadził do zestrzelenia napastnika.
Pierwsza fala atakujących:
- Mitsubishi A6M2 "Rufe", atak z kierunku 135 stopni nisko, prawa burta na rufę, zniszczony ogniem działa 5 cali nr 4;
- Kawanishi E7K2 "Alf", atak z kierunku 45 stopni wysoko, prawa burta na dziób, zniszczony ogniem dział 5 cali nr 1 i 2;
- Nakajima B5N2 "Kate", atak z kierunku 270 stopni średnio, lewa burta na śródokręcie, zestrzelony przez lotnictwo morskie;
- Yokusuka P1Y1 "Frances", atak z kierunku 270 stopni średnio, lewa burta na śródokręcie, zestrzelony ogniem działa 5 cali nr 3 i 40mm D;
- ATAK SPECJALNY: Mitsubishi Ki-51 "Sonia" z bombą Ohka, atak na część dziobową, zestrzelony ogniem zaporowym.
Druga fala ataku obejmowała "tylko" trzech napastników. Tym razem zastosowali oni jednoczesny atak z lewej burty i od dziobu. Tym razem lotnictwo wsparcia nie odnotowało żadnych sukcesów. Nie było też ataków specjalnych. Jednak kierunki ataków oraz ich pułapy nie pozwoliły na użycie prawie połowy posiadanej artylerii. Musiało wystarczyć to co zostało. Pomimo chwil zwątpienia udało się posłać do morza wszystkich napastników bez strat własnych.
Druga fala atakujących:
- Nakajima Ki-43 "Oscar", atak z kierunku 270 stopni nisko, lewa burta na śródokręcie, zestrzelony ogniem dział 40mm A i 20mm A;
- Mitsubishi F1M2 "Pete", atak z kierunku 0 stopni nisko, wprost na dziób, zestrzelony ogniem działa 5 cali nr 1 i 40mm C;
- Nakajima Ki-27 "Nate", atak z kierunku 0 stopni wysoko, wprost na dziób, zestrzelony ogniem działa 5 cali nr 2.

Druga część dnia szczęśliwym trafem przebiegła bez zagrożenia atakami lotniczymi.
Część trzecia (nocna) początkowo była dość nerwowa. Wykryto możliwość ataku specjalnego. Niebezpieczeństwo zażegnała awaria pilnowanej stacji radarowej i brak zainteresowania japońskiego lotnictwa.

Pierwsza rozgrywka z udziałem przeciwnika (i to w dużej liczbie) dał możliwość przetestowania zasad podstawowych w zakresie prowadzenia walki z atakującymi kamikaze.
Brak trafień nie pozwolił na test zespołów awaryjnych.

Jutro popłynę znowu może się coś ….. trafi.
_________________
"Marian milczał. Wiedział, że musi milczeć i czekać. Wokół było pusto i cicho. Ta cisza krzyczała." - Jan Oborniak "Krzyk Ciszy"
[Profil] [PM]
 
 
Piotr
Grossadmiral
S.M.S. Graudenz


Wiek: 47
Posty: 6684
Skąd: Grudziądz/Płock
Wysłany: 14 Kwiecień 2014, 23:29    [Cytuj]

Po raz kolejny załoga amerykańskiego niszczyciela USS ANTHONY (DD 515) wypłynęła na wody wokół niegościnnej Okinawy.
Tym razem okręt zajął pozycję przy stacji nr 11 znajdującej się na zachód od wyspy. Będzie bliżej dla japońskiej muzealnej menażerii lotniczej. Okręt działa w zespole więc może liczyć na wsparcie (jeden zespół floty) oraz posiada silne wsparcie lotnictwa morskiego (znowu aż 3 jednostki).

Pierwsza część dnia to spotkanie z liczną grupą kamikaze. Pierwotnie grupa lotnicza miała się składać z sześciu samolotów. Jednak podczas losowania pojawił się samolot z atakiem specjalnym więc ostatecznie zaatakowało mnie siedmiu przeciwników. Japończycy atakowali w dwóch falach. Pierwsza fala liczyła 3 samoloty plus jeden atak specjalny. Cały impet pierwszej fali został skierowany w lewą burtę USS ANTHONY. Wszystkie trzy samoloty atakowały śródokręcie. Wsparcie lotnicze nie zestrzeliło nikogo, pozostała więc tylko artyleria. Dwóch napastników rozniosły dobrze strzelający artylerzyści. trzeci również oberwał ale spadł blisko kadłuba i jego upadek spowodował pożar pokładu (paliwo lotnicze). Atak specjalny szczęśliwie zainkasował 6-kę od wspierającego mnie zespołu floty i poszedł na dno.
Pierwsza fala atakujących:
- Kawasaki Ki-48 "Lily", atak z kierunku 270 stopni nisko, lewa burta na śródokręcie, zniszczony ogniem działka 40mm E i 20mm A;
- Mitsubishi A6M2 "Zero", atak z kierunku 270 stopni średnio, lewa burta na śródokręcie, zniszczony ogniem dział 5 cali nr 1 i 2;
- Kawasaki Ki-61 "Tony", atak z kierunku 270 stopni nisko, lewa burta na śródokręcie, zniszczony ogniem działa 5 cali nr 5, uderza w wodę blisko kadłuba wzniecając pożar na pokładzie;
- ATAK SPECJALNY: Mitsubishi A6M2 "Zero" z bombą lotniczą, atak na śródokręcie, zestrzelony ogniem zespołu wsparcia floty.
Grupa awaryjna próbuje ugasić pożar. niestety rzut jest niekorzystny. Pożar się rozprzestrzenia.
Druga fala ataku obejmowała dwóch samobójców. Jeden nadleciał od strony dziobu a drugi zaatakował z kierunku lewa burta - dziób. Znowu lotnictwo wsparcia nic nie zestrzeliło. Również wsparcie floty nie pomogło w odpieraniu ataku. Dopiero 5-cio calówki załatwiły sprawę. Jednak jeden z trafionych samolotów pomimo zestrzelenia uderzył w dziób okrętu uszkadzając kadłub.
- Mitsubishi Ki-21 "Sally", atak z kierunku 315 stopni średnio, lewa burta na śródokręcie, zniszczony ogniem działa 5 cali nr 2;
- Tachikawa Ki-55 "Ida", atak z kierunku 0 stopni wysoko, wprost na dziób, zestrzelony ogniem działa 5 cali nr 1, mimo to trafia w kadłub na dziobie.
Pożar i osłabienie integralności kadłuba to już nie przelewki. Dlatego przyłożyłem się do gaszenia pożaru co dało pozytywny wynik. Pożar został ugaszony. Można było czekać na kolejnych Japończyków.

W drugiej części dnia USS ANTHONY stanął przed niebezpieczeństwem ataku specjalnego prowadzonego przez samolot Mitsubishi G4M2 "Betty" uzbrojony dodatkowo w bombę Ohka. Japończyk zaatakował rufę niszczyciela. Atakują go trzy grupy lotnicze … i nic, strzela zespół wsparcia floty … i nic. Pozostaje własny ogień zaporowy niszczyciela. To dwa rzuty k6. Rzucam …. i jest jedna szóstka. Japoniec zniszczony …. odetchnąłem z ulgą.

Trzecia część dnia to już przysłowiowe strzelanie do indyków na Marianach. Czterech napastników, samoloty wyciągnięte ze szkół lotniczych i z lotniczego lamusa. Jeden wodnopłat nadlatuje od rufy, reszta maniakalnie uderza w lewą burtę. Tym razem lotnictwo marynarki pokazuje lwi pazur i strąca dwóch kamikaze. Reszta zostaje rozstrzelana skoncentrowanym ogniem artylerii.
Atakująca grupa lotnicza:
- Mitsubishi F1M2 "Pete", atak z kierunku 180 stopni nisko, wprost na rufe, zestrzelony ogniem działa 5 cali nr 5 i 20mm E;
- Tachikawa Ki-55 "Ida", atak z kierunku 225 stopni nisko, lewa burta na rufę, zestrzelony ogniem działa 5 cali nr 4 i 40mm E;
- Yokusuka K5Y1 "Willow", atak z kierunku 270 stopni nisko, lewa burta na śródokręcie, zestrzelony przez lotnictwo morskie;
- Nakajima Ki-43 "Oscar", atak z kierunku 270 stopni średnio, lewa burta na śródokręcie, zestrzelony przez lotnictwo morskie.

Kolejna rozgrywka - tym razem USS ANTHONY oberwał. Nieszczególnie mocno ale było gorąco.
Czas na małą kampanię z wykorzystaniem zasad dodatkowych.
_________________
"Marian milczał. Wiedział, że musi milczeć i czekać. Wokół było pusto i cicho. Ta cisza krzyczała." - Jan Oborniak "Krzyk Ciszy"
[Profil] [PM]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Forum korzysta z plików cookie w celu zapamiętywania spersonalizowanych preferencji.
Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu mechanizmu cookie w Twojej przeglądarce.
Więcej na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji