Galicyjska Inicjatywa Strategiczna
www.wojenne-planszowki.pl

Ogólnopolskie forum poświęcone
planszowym grom wojennym

II wojna burska 1899-1902 - Farmerzy przeciwko Imperium: II Wojna Burska 1899-1902

Zouave - 7 Październik 2014, 21:34

Podjęliśmy wspólnie z Zygfrydem i Pędrakiem decyzję:

w pudełku będę dwie gry:

:arrow: "Farmers versus Empire: The Boer War 1899-1902"

czyli pędrakowa Wojna Burska 1899-1902


:arrow: Bloody Veld:
Battles of Modder River & Magersfontein".


czyli żuawskie dwie bitwy z tej wojny (początkowe stadium wojny i walki o uwolnienie garnizonu w Kimberley).

Fragment mapy

Zouave - 9 Październik 2014, 06:43

Projekt frontu pudła.
Oszczędny jak gospodarka burskiego farmera.

leliwa - 9 Październik 2014, 08:22

Mnie się podoba, choć lepsze byłyby zdjęcią rodzajowe burskiego pospolitego ruszenia z filmiku do "Afrikanerhart" Bok van Blerka. A z tego co jest, to "Święta Trójca" pod głównym zdjęciem jest ciekawa.
Zouave - 9 Październik 2014, 08:26

Ściągam zdjęcia, które na pewno nie są już objęte autorskimi prawami majątkowymi. To zdjęcie jest z wiki z adnotacją Public Domain.

Swoja drogą ci na zdjęciu to nie są Burowie. Zgadnij, kto to.

Z Trójcy widać pełną przepychu i elegancji Królową i dwóch prosto wyglądających ludzików.
Aczkolwiek o Krugerze nie dałoby się powiedzieć, że myślał prosto.

brathac - 9 Październik 2014, 08:34

A strategic wargame brzmi IMO lepiej.
Zouave - 9 Październik 2014, 08:35

Swoją droga skojarzyło mi się z dwoma łotrami. Ustawiłem ich tak, by kobieta nie znajdowała się z boku, zresztą wtedy musiałbym eksponować któregoś z burskich prezydentów. Najprędzej Krugera, prezydenta Republiki Południowoafrykańskiej (Zuid-Afrikaansche Republiek, czyli Transvaal) spiritus movens walki o niepodległość republik (Steyn, prezydent Wolnego Państwa Oranii, Oranje-Vrystad, był bardziej bierny niż czynny).

brathac napisał/a:
A strategic wargame brzmi IMO lepiej.


Już poprawiam.

Piotr - 9 Październik 2014, 13:17

Sławku, zamiast Królowej Victorii powinienieś umieścić Cecila John'a Rhodes'a :wink:
leliwa - 9 Październik 2014, 13:45

Piotr napisał/a:
Sławku, zamiast Królowej Victorii powinienieś umieścić Cecila John'a Rhodes'a :wink:


Pod względem spirytus mowens, to tak oczywiście. Ale pod względem etykiety, uchowaj Bóg, wysuwać jakiegoś dorobiewicza przed damę, która jeszcze dodatkowo jest królową. Wstydziłbyś się waść tak ją postponować.
Co owego słynnego oddziału - "włosy ich długie, kręcone wąsiska, wzrok dziki, suknia (już nie tak) plugawa" to ani chybi jest ów słynny Legion Skandynawski, który tak się skrawawił pod Magersfontein.
Zaś słuszny pomysł z połączeniem tu strategii i taktyki korzysta z tego, że jest gotowy projekt Pędrakowy (widziałem go z 9 lat temu w Muszynie) i wzoruje się zapewne na jednej z ulubionych gier Żuawa, czyli Risorgimento.

A tak poza tym, to czy mogę się do ciebie Sławku ustawić w kolejkę, bo chciiałbym soibie poczytać książeczkę dra Leśniewskiego o tej wojnie.

leliwa - 9 Październik 2014, 14:20

Mała uwaga. Wypadałoby mieć jednak jeden wspólny tytuł, oprócz dwu dla poszczególnych części, dla całego prodktu wybity na szczycie karty tytułowej podobnie jak Risorgimento. Wtedy nazwy części składowych mogłyby mieć nieco mniejsze rozmiary i zostać rozmieszczone obok siebie, a nie jeden pod drugim. Tak sobie pomyslałem, jak popatrzyłem na całość okładki. Najlepiej gdyby to było jedno słowo.

Np. Vryheidsoorlog, czyli nazwa konfliktu w języku afrikaans.

Zouave - 9 Październik 2014, 15:00

Piotr napisał/a:
Sławku, zamiast Królowej Victorii powinienieś umieścić Cecila John'a Rhodes'a :wink:


Doskonały pomysł Piotrze, aczkolwiek burzący nieco schemat pokazania rządzących państwami.

leliwa napisał/a:
to ani chybi jest ów słynny Legion Skandynawski, który tak się skrwawił pod Magersfontein.


Tak jest. Zbóje skandynawskie mają oczywiście swój żeton z flagą ówczesnej Szwecji związanej unią personalną z Norwegią.

Cytat:
Zaś słuszny pomysł z połączeniem tu strategii i taktyki korzysta z tego, że jest gotowy projekt Pędrakowy (widziałem go z 9 lat temu w Muszynie) i wzoruje się zapewne na jednej z ulubionych gier Żuawa, czyli Risorgimento


Przy okazji pudło dwa razy wykorzystam. Grę kupią miłośnicy taktyki i z musu strategii oraz miłośnicy strategii i z musu miłośnicy taktyki ;-)

Poza tym Wojna Burska pod względem taktycznym to taka przed-I wojna światowa.

Cytat:
Np. Vryheidsoorlog, czyli nazwa konfliktu w języku afrikaans.


Można byłoby to nazwać Second Boer War, ale to zginie w tłumie innych gier.
A nazywanie tego wojną o wolność może gryźć Brytyjczyków.
I tak się ugryzłem w łapę, bo miałem grę nazwać

Obywatele przeciwko poddanym.

I tak w nazwie gry taktycznej użyłem słowa w języku afrikaans (Veld to miejscowa nazwa specyficznego krajobrazu nizinnego).

Zouave - 9 Październik 2014, 16:24

Pozmieniałem kolory i specjalnie dla Piotra pojawił się Cecil Rhodes :razz: :evil:
leliwa - 9 Październik 2014, 16:57

Lepiej.

Aczkolwiek ja miałbym lepszy bo krótszy tytuł: Boers & Kakies

Co ty na to? Taki tytuł nawiązuje do innych znanych tytułów: Blue and Grey, Rebels and Redcoats,

No i fajnie się wymawia

Zouave - 9 Październik 2014, 17:08

Khakies to coś chyba jak nasze Szkopy albo Ruskie. Nie chciałbym dotknąć Brytyjczyków.
Araden - 9 Październik 2014, 18:10

Ja tam wolę pierwszą wersje okładkę z dwoma czerwonymi tytułami. Jeśli chodzi o sam kolor okładki żółty czy brązowy to nie mam zdania chociaż może ten brązowy jest lepszy.
Zouave - 9 Październik 2014, 18:18

Druga kolorystyka na sugestie Małżonki. Chodziło o oddanie kolorów veld.



W pierwszej wersji trzeba byłoby na wcisk wsadzać Rhodesa.

leliwa - 9 Październik 2014, 18:26

Wiesz, Boer to też nazwa potoczna i nieco pogardliwa, tak samo jak Yankees i Rebels. A występują te nazwy w tytułach gier.
Poza tym umieszczenie tych dwu kolokwializmów razem niejako zneutralizowałoby ich negatywny efekt, bo przecież widać by było ze nie jest to opinia autora o stronach konfliktu, tylko przywołanie tego, w jaki sposób określały się strony walczące, takie np. jak Billy Yank i Johnny Reb dla wojny secesyjnej. Dawałoby to też dodatkowy klimat grze. Poza tym negatywna treść związana z takimi słowami z biegiem czasu bardzo blednieje.
Victory Point Games wydał grę "South Shall Rise Again" nawiązującą do tytułu pieśni konfederackiej, w której owymi konfederatami, którzy powstawali, byli zombie. I jakoś nikt nie oskarżył autorów o brak szacunku i naruszanie godności ludzi wychowanych w pewnej kulturze, choć wg mnie można by co najmniej brak szacunku dla ludzi z Południa tu zarzucić. A jest to zdecydowanie gorsza rzecz niż ta, o której mówimy.

leliwa - 9 Październik 2014, 18:27

Zouave napisał/a:
Druga kolorystyka na sugestie Małżonki. Chodziło o oddanie kolorów veld.

Obrazek

W pierwszej wersji trzeba byłoby na wcisk wsadzać Rhodesa.


Brąz jest zdecydowanie lepszy, bardziej pasuje do koloru ziemi i roślin

Zouave - 9 Październik 2014, 18:32

Tyle, że Boer nie jest słowem o negatywnym wydźwięku. To nasz "chłop", farmer".
leliwa - 9 Październik 2014, 19:32

Teraz nie, podobnie jak "Kakies", przeciwż nikt tak nie mówi już o Brytyjczykach. Ale pierwotnie tak pogardliwie Anglicy okreslali tych afrykanerskich osadników z Fryzji i Niderlandów.
Zouave - 9 Październik 2014, 19:40

Szczerze mówiąc to wolę zostać przy farmerach i Imperium.

Dobrze opisuje to charakter przeciwników -z jednej strony monarchia, nad która nie zachodziło słońce, posiadająca największą flotę na świecie, z drugiej prości farmerzy, niewyszkoleni wojskowo, stosujacy szokujące Brytyjczyków metody walki, tacy prawdziwi obywatele na wojnie.

Gdybym zestawił Burów i Khakies, to nie wynikła by z tego taka treść jak z zestawienia farmerów i imperium.

Zouave - 10 Październik 2014, 09:31

Na sugestię Pędraka zamieniłem Królową na premiera Lorda Salisbury. Niech Babcia spoczywa w pokoju.
Zouave - 10 Październik 2014, 16:46

Kolejna wersja frontu pudła - zamiast Królowej jest premier Salisbury.
Zouave - 11 Październik 2014, 12:27

Przykładowy żeton i karta z wersji testowej.
Teufel - 12 Październik 2014, 13:22

Druga okładka jest świetna! ;)
Zouave - 12 Październik 2014, 13:22

Moment, poprawię i wstawię od nowa.
Podziękowania dla Teufla. Jedyny Diabeł, który dobrze radzi :twisted:

Zouave - 12 Październik 2014, 13:26

Nowa wersja frontu pudła.
Kpt. Bomba - 12 Październik 2014, 13:47

Mapa na okładce to świetny pomysł.
Biało - szare napisy zupełnie nie czytelne.

Zouave - 12 Październik 2014, 13:48

Z napisami będę kombinował.
Mapa to pomysł Teufla, aczkolwiek ja się musiałem odczepić od pewnego schematu.

Anomander Rake - 12 Październik 2014, 17:42

Czytelniejsza była okładka bez mapy - mapa tutaj niewiele wnosi, a tylko zamazuje okładkę. Lepiej też wyglądały główne postaci w romboidalnym ułożeniu. Ponadto zmiana królowej na jakiegoś tam premiera mało szczęśliwa. Raz, że mało kto zna gościa, a dwa, że królowa, zwłaszcza w poprzednim układzie, gdzie była postacią centralną (na górze i w środku), symbolizowała pewną epokę, a reszta osób robiła za głównych zaangażowanych/rozgrywających danej strony.
Zouave - 12 Październik 2014, 18:06

Anomander Rake napisał/a:
Czytelniejsza była okładka bez mapy - mapa tutaj niewiele wnosi, a tylko zamazuje okładkę. Lepiej też wyglądały główne postaci w romboidalnym ułożeniu. Ponadto zmiana królowej na jakiegoś tam premiera mało szczęśliwa. Raz, że mało kto zna gościa, a dwa, że królowa, zwłaszcza w poprzednim układzie, gdzie była postacią centralną (na górze i w środku), symbolizowała pewną epokę, a reszta osób robiła za głównych zaangażowanych/rozgrywających danej strony.


No proszę. Anomander dokładnie odczytał moje intencje z Królową pośrodku.

Tylko tyle, ze ten jakiś premier to ówczesny premier rządu Jej Królewskiej Mości, który na pewno odpowiada za wydarzenia w Afryce Południowej w latach 1899-1902.

Piotr - 13 Październik 2014, 07:12

Sławek, zrób okładkę w wersji jaka sobie wymyślisz.
Na forum będziesz miał festiwal pomysłów. :mrgreen:

leliwa - 13 Październik 2014, 07:58

Zouave napisał/a:
Anomander Rake napisał/a:
Czytelniejsza była okładka bez mapy - mapa tutaj niewiele wnosi, a tylko zamazuje okładkę. Lepiej też wyglądały główne postaci w romboidalnym ułożeniu. Ponadto zmiana królowej na jakiegoś tam premiera mało szczęśliwa. Raz, że mało kto zna gościa, a dwa, że królowa, zwłaszcza w poprzednim układzie, gdzie była postacią centralną (na górze i w środku), symbolizowała pewną epokę, a reszta osób robiła za głównych zaangażowanych/rozgrywających danej strony.


No proszę. Anomander dokładnie odczytał moje intencje z Królową pośrodku.

Tylko tyle, ze ten jakiś premier to ówczesny premier rządu Jej Królewskiej Mości, który na pewno odpowiada za wydarzenia w Afryce Południowej w latach 1899-1902.


Na pewno odpowiada, ale jest mniej rozpoznawalny dla szerokiej publiczności niż Queen Victoria i dlatego ona powinna zostać. Również ze względu na godność.

Zouave - 13 Październik 2014, 08:31

Piotr napisał/a:
Sławek, zrób okładkę w wersji jaka sobie wymyślisz.
Na forum będziesz miał festiwal pomysłów. :mrgreen:


Wiem o tym, ale nie zawadzi zapytać o zdanie. Ważne zresztą, ze mapa ładnie wyszła.
Poza tym pudło z mapą ma jedną fatalną wadę: nie da się robić tych pudeł wg jednego wzorca, bo nie będą rozpoznawalne.

leliwa - 13 Październik 2014, 11:46

Ponieważ pudlo z mapą jest dość oryginalne to i inne pudła z innymi mapami też, jak myślę będą oryginalne i rozpoznawalne. Byle mapy miały podobną kolorystykę wziętą z XIX-wiecznej kartografii.
Mapa to dobry pomysł tylko dobrze trzeba z nią skontrastować tekst.

Raubritter - 13 Październik 2014, 20:09

Gratulacje! Interesujący pomysł, kilka gier, o różnej skali, w jednym pudełku. Szczególnie ciekawe, że niczym Feniks z popiołów wstaje po latach projekt Krzyśka. Myślałem, że już dawno porzucony :-)

Jedna sugestia - unikajcie tych fikuśnie pokręconych czcionek. Priorytetem powinna być czytelność. Zgadzam się, że czcionka bezszeryfowa wyglądałaby zbyt nowocześnie, ale są alternatywy. Np. Garamond jest czcionką łączącą wysoką czytelność i lekko archaiczny wygląd.

Samuel - 14 Październik 2014, 20:41

Bardzo ciekawy projekt, bardzo chętnie zapoznałbym się z nim bliżej :smile:
Zouave - 14 Październik 2014, 23:28

Jeśli interesuje Cię część strategiczna, to trzeba indagować Pędraka.

Gdyby Cię interesowała część taktyczna, chętnie odpowiem na każde pytanie.

Samuel - 15 Październik 2014, 20:52

Jestem wielbicielem point-to-point i CDG, ale - jak wiesz - nie stronię od heksowych taktyk, sam nawet zrobiłem parę, tyle, że w tej dziedzinie preferuję raczej rozwiązania szybkie, łatwe i przyjemne :wink: Myślę, że z miłą chęcią poznałbym oba wymiary wojny burskiej, ale raczej poprzez rozgrywkę. :smile:
Kpt. Bomba - 15 Październik 2014, 22:13

Krzysiek będzie w Krakowie więc będzie okazja do podyskutowania o grze
Zouave - 15 Październik 2014, 22:39

Mnie za to nie będzie w Krakowie, a mam gotowa do druku prawie gotową mapę.
Jeśli chodzi o moją część gry, to kiedyś na pewno przywiozę i mapę i żetony.

Jeśli chodzi o rozwiązania, to staram się bardziej oddawać realizm aniżeli robić coś lekkiego i łatwego. Jeśli chodzi o przyjemność, to każdy ma swoje widzimisia-widziwamsia.

Leo - 16 Październik 2014, 19:43

Testowałem swego czasu grę Krzyśka i bardzo mi się podobała. Trzymam kciuki, żeby projekt się udał!
Zouave - 2 Listopad 2014, 20:38

Dzięki za kciuki, na pewno się uda.

Mapa do części strategicznej wymaga w zasadzie poprawek estetycznych (Krzychu sygnalizował problemy z ostrością kolorów, przy czym trzeba brać pod uwagę, ze jego wydruk nie był tzw. proofem (wydrukiem próbnym przed drukiem końcowym - kolory drukowane w drukarniach cyfrowych różnią się często od tego, co widzę na monitorze, poz tym niejednokrotnie się przewiozłem (na monitorze ładnie mi się kolorki odcinały w realu były prawie nie do odróżnienia). Więc ewentualne poprawki będę dopiero po wydruku próbnym - wtedy się zorientuję czy rzeczywiście trzeba zmieniać. Poza tym to, co dla jednego jest za ostre, dla drugiego jest w sam raz. Co do mapy stanowiącej podkład bałem się, że będzie zbyt nadziubdziane, okazuje się, ze nie, tylko że jest podobno za jaskrawa. Nad tym też popracujemy.

Adaś robi karty. Znalazłem sporo tekstów na nie (praktycznie chyba każda karta będzie miała swój "prywatny" tekst, zdjęcia się będą powtarzały.
Przykro mi, ale teksty na kartach będą wyłącznie po angielsku. Jedynie sugeruję (tu decyzję podejmuje Krzychu), by w polskiej wersji instrukcji je przełożyć i zrobić coś a la komentarz historyczny do tekstu (podobne komentarze są zdaje się w Twillight Struggle).

Żetony w wersji próbnej są chyba gotowe (robi je Adaś).
Zostaje zrobienie reszty pudła (ścianki - nie pamiętam, czy mam przełożony tekst na nie - czyli notki biograficzne trzech dowódców walczących w tej wojnie) no i tył pudła, który - identycznie jak w grze krymskiej - będzie przedstawiał fragmenty elementów gry (mapy, żetony, karty). Ten element powstanie na samiuśkim końcu, jak będą ostateczne wersje kart, map i żetonów.

Zostaje moja część gry (dwie bitewki, tj. nad rzeką Modder i o wzgórze Magersfonteinkop) nad którą intensywnie pracuję.

Zouave - 4 Listopad 2014, 13:22

Przykłady kart.
nexus6 - 4 Listopad 2014, 17:23

Okropne kolory w kółkach z cyframi. A tak w ogóle to o co chodzi z tymi kartami - są jakieś cytaty, ale nie wiadomo jakie mają działanie.
Zouave - 4 Listopad 2014, 17:24

Cytaty nie mają żadnego działania. Są tylko tłem historycznym, podobnie jak fotografia.
Działają wyłącznie znaczki w kółkach plus kolor obwódki karty.

Jak to działa, to się musi wypowiedzieć Pędrak.

Zouave - 4 Listopad 2014, 18:17

Cyfra w niebieskim kole to siła karty, cyfra w czerwonym to morale.
Obwódka jaśniejsza oznacza kartę wielorazowego użytku, ciemniejsza - jednorazowego użytku.

Zouave - 5 Listopad 2014, 16:22

Kolejna próba - inne pola ze współczynnikami.
Leo - 5 Listopad 2014, 21:46

Przepraszam bardzo, ale kolory nadal okropne. Jak z eurogry a nie gry wojennej.
Zouave - 5 Listopad 2014, 21:47

Mówisz o kolorach kółek?
Chodzi o to, że są w dwóch odcieniach?

Raubritter - 5 Listopad 2014, 23:35

Leszkowi chyba chodzi o kółka i tutaj podzielam jego opinię. Szczególnie fiolet na czerwonym tle jakoś mi się gryzie. Nie byłbym też do końca przekonany, czy faktycznie gradient jest tam w ogóle potrzebny. I czy na niebieskim tle nie sprawdzi się lepiej po prostu biała cyfra (chyba, że taka jest - u mnie na ekranie jednak wygląda jak kremowa). Zastanawiam się też, czy różnicowanie kart kolorem obwódki (tym bardziej, że kolory brązowy i czarne specjalnie kontrastujące nie są) będzie wystarczająco czytelne i dobrze widoczne dla graczy.
Kpt. Bomba - 6 Listopad 2014, 00:19

Raubritter ma rację. Zrezygnujcie z tych gradientów. Wygląda to badziewnie jak reklamy baltony z wczesnych lat 90tych.
Ja bym się na Waszym miejscu nie szczypał i zmałpował bym wzór, kolorystykę i estetykę kart z jakiegoś istniejącego tytułu. Mam właśnie pod ręką Unhappy King Karol. Niczego więcej od kart się nie oczekuje. Estetyka, przejrzystość i funkcjonalność. Czyli moje ulubione podejście w designie: Less is more.
Obwódki, gradienty, kolorowe kółeczka - oczopląsu można dostać.

Zouave - 6 Listopad 2014, 07:02

Tyle, że na kartach Króla Karola są romby z obwódkami ;-)
Karty mają nawiązywać do pierwotnej wersji kart Pędraka.



Co do kolorów w kołach to nie bardzo wiem, dlaczego są niby "niewojenne".

Funkcjonalne to takie, co się odróżnia. Wstawienie innego koloru oznaczałoby, że będzie problem z odróżnieniem. Poza tym na żetonach będą dokładnie te same kolory i nie mogą one być wojenne, bo za Chiny nie odróżnią się od tła w kolorze khaki albo brązowym.

Kpt. Bomba - 6 Listopad 2014, 09:26

Weź Sławek pod uwagę jedno. Gracz ma na ręku kilka kart i do tego cały czas je przewija. Trzeba jednak poprawić czytelność bo nastąpi zmęczenie materiału. Teraz na kartach panuje bałagan i są moim zdaniem zbyt krzykliwe i kolorowe. Po co tyle tego na tych kartach?
Na jednej karcie masz teraz 3 ramki: tekst jest zamknięty w ramce, zdjęcie jest w ramce i jeszcze do tego cała karta jest w ramce (na tym czerwonym tle). I do tego te wymyślne ośmiokąty z obwolutą wątpliwej estetyki. Czerwone tło połączone z mapą też nie poprawia estetyki i czytelności.

A porównaj to z przytoczonym przez mnie UKC:
http://boardgamegeek.com/...py-king-charles
Dużo spokojniej jest i dużo czytelniej.

Albo zobacz WbtS:
http://boardgamegeek.com/image/1647893/won-sword
Subtelne stonowane kolory, nie męczące oka a przy okazji bardzo estetyczne.

Wykorzystajcie to, że macie mało informacji do zmieszczenia na karcie (tylko te dwie cyfry, reszta to dodatki). Nie musicie się męczyć jak projektant FitL gdzie na karcie musi być zmieszczony opis dwóch wydarzeń, kolejność wykonywania akcji, rok i numer karty. I jeszcze zdjęcie dorzucili do każdej karty. Zmieścić tyle informacji na karcie i jeszcze zachować czytelność to jest dopiero mega trudne.

Nikt nie twierdzi, że zaprojektować taką kartę jest łatwo. Dlatego bym się nie szczypał na Waszym miejscu tylko czerpałbym inspirację ze sprawdzonych projektów. I wy się mniej napracujecie i mniej czasu poświęcicie i efekt będzie lepszy.

Kpt. Bomba - 6 Listopad 2014, 09:33

i jeszcze jedno mi przyszło do głowy.
Cyfry (jedyne ważne dla gry informacje) muszą iść na górę. Tak będzie łatwiej przeglądać "rękę".
Czy karta jest jednorazowa czy wielorazowa oznaczcie gwiazdka przy nazwie karty. Sprawdzony i znany graczom sposób.

Zouave - 6 Listopad 2014, 09:47

O gwiazdce myślałem, aczkolwiek nie lubię za często korzystać ze wzorców.

Mam nowy pomysł, ale karty rysuje Adam, nie ja, wiec za każdym razem wysyłam mu, by zaklepał.

Poza tym kolor pól morale i siłą powinien być identyczny jak na żetonach, a tam się kolorów "wojskowych" wstawić nie da, bo nie będzie tego widać.

Miejscem na pola to racja, normalne karty do gry też mają u góry oznaczenie wartości.

PS:
karta jednorazowa może mieć tekst w kolorze czerwonym.

PS 2:
Ewentualnie osobne oznaczenie - karty są oznaczane numeracji odnośnie "serii".
Karty jednorazowe mogą mieć jakąś literkę zamiast cyferki.

Zouave - 6 Listopad 2014, 10:46

Z jednym na pewno przyznaję rację:
współczynniki powinny być u góry a nie u dołu kart.
Za mało gram w gry z kartami, stad proces myślowy trwa dłużej :razz:

Kpt. Bomba - 6 Listopad 2014, 10:53

Zouave napisał/a:
O gwiazdce myślałem, aczkolwiek nie lubię za często korzystać ze wzorców.


ok, tylko myśl o graczach a nie o sobie. Oznaczanie gwiazdką to sposób znany wszystkim, którzy grają w CDG. A jak będzie grał ktoś kto jest colour-blinded (co jak się okazuje nie jest wcale takim rzadkim zjawiskiem - i nie mówię tu o pełnym daltonizmie tylko o częściowym nierozpoznawaniu kolorów)?

Zouave - 6 Listopad 2014, 10:54

Kpt. Bomba napisał/a:
Zouave napisał/a:
O gwiazdce myślałem, aczkolwiek nie lubię za często korzystać ze wzorców.


ok, tylko myśl o graczach a nie o sobie. Oznaczanie gwiazdką to sposób znany wszystkim, którzy grają w CDG. A jak będzie grał ktoś kto jest colour-blinded (co jak się okazuje nie jest wcale takim rzadkim zjawiskiem - i nie mówię tu o pełnym daltonizmie tylko o częściowym nierozpoznawaniu kolorów)?


Bardzo słuszna uwaga!

Raubritter - 6 Listopad 2014, 11:56

Zgadzam się z Igorem - funkcjonalność i czytelność przede wszystkim. Czyli: prosty design, cyferki na górze, karta w całości zrozumiała dla graczy nieodróżniających kolorów.

A żeby nie trzyamć się wyłącznie przykładów z GMT - w Kingdom of Heaven karty są bardzo ładne i klimatyczne (choć mam zastrzeżenia - np. czcionka tytułu karty jest przekombinowana i przez to nie do końca czytelna).

http://boardgamegeek.com/...tates-1097-1291

Zouave - 6 Listopad 2014, 13:05

Właśnie klimatyczne, bo wstawiona, rozjaśniona miniatura z epoki.

Adaś na kartę Burów wstawił fragment mapy z epoki, czyli też mamy klimat.

Mam identyczne obawy co do czytelności karty do Kingdom of Heaven. Mówiąc wprost jest nieczytelna.

Karta ma podwójne działanie i tych modyfikatorów jest sporo. U nas współczynników jest aż dwa a karta nie jest karta zdarzenia tylko bojową (to po prostu karciane wojsko).
Jak już mówiłem sam tekst ma wprowadzić gracza w klimat - w instrukcji będzie wyjaśnienie skąd cytaty i dlaczego właśnie to jest na karcie.

Np. Karta, którą ostatnio wstawiłem:

"Through God and the Mauser"

Karta burskiego komanda. Komando - wbrew obecnym konotacjom - to oddział burski formowany na zasadzie terytorialnej (jak milicja) przez stałego dowódcę, który w czasie wojny z dowódcy sztabowego stawał się dowódca liniowym. W języku afrikaans "commandant". Stąd też dowodzony przezeń oddział (o niejednolitej liczebności) to comando, stad zresztą Churchill (uczestnik II Wojny Burskiej zmałpował nazwę dla swoich specnazów. Przy czym nie była to ani kawaleria ani piechota, a w większości coś, co można byłoby nazwać "konną piechotą" albo dragonią. Komanda były wyposażone w konie - każdy burgher (obywatel) stawał razem ze swoim konisiem. Sama taktyka oddziałów burskich na początku wojny mocno zaskoczyła Brytyjczyków, którzy mieli mało jazdy, a ich piechota siłą rzeczy byłą mniej manewrowa od komand.

Co do podpisu. Burskie społeczeństwo (pochodzące głównie od holenderskich osadników było głęboko wierzącą społecznością kalwińską. Np. generał Jacobus de la Rey (słynny w czasie całej wojny) nie nosił nigdy broni, a jedynie egzemplarz Biblii.
Stąd zwycięstwo "przez Boga".

Druga część dotyczyła głównego uzbrojenia burgherów.
Obydwa państwa burskie (Republika Oranii i Republika Południowoafrykańska czyli Transwaal) kupowały uzbrojenie w II Rzeszy i we Francji. W Niemczech zakupiono znaczącą ilość powtarzalnych karabinów Mausera (być może nawet wz. 98, czyli ten pierwszowojenny). Wprawdzie broń posiadała mniej pojemny magazynek niż używane przez Brytyjczyków Lee-Metford i rozwinięcie czyli Lee-Enfield, ale za to nieco większy zasięg i bardzo płaski tor lotu pocisku.
Co gorsza każdy żyjący na farmie Bur był - jak amerykański farmer - myśliwym, od dziecka obytym z końmi i bronią.
Aczkolwiek z celnością bywało różnie i im bliżej wojny tym bardziej było widać spadek poziomu, czemu zaradzano szkoląc odpowiednio burgherów.

Doskonała broń strzelecka w połączeniu z taktyką (ogień indywidualny, użycie osłony terenu, użycie znakomicie maskowanych umocnień) spowodowała, że Brytyjczycy w 1899 obudzili się z głębokiego snu kolonialnej potęgi (dość powiedzieć, że straty w bitwach kształtowały się np. jak 1 do 4 dla Brytyjczyków (pod Magersfontein), przez 1 do 5,8 dla Brytyjczyków nad Modder River do 1 do 29,9 (pod Colenso, ale uwzględniając też 240 zaginionych).
Po prostu zgodnie z myśleniem Burów Pan Bóg wespół z Braćmi Mauser zesłali na Brytyjczyków Grande Łomot Taekwondo.

leliwa - 6 Listopad 2014, 15:58

Cytat:
Po prostu zgodnie z myśleniem Burów Pan Bóg wespół z Braćmi Mauser zesłali na Brytyjczyków Grande Łomot Taekwondo.


Przednie, Dać mu wina!

Zouave - 6 Listopad 2014, 17:16

Dodam jeszcze, że brytyjska piechota na początku wojny (potem też) prowadziła głównie ogień salwami (tak była wyszkolona), co było kompletnie nieskuteczne wobec korzystających z terenu Burów, artylerii burskiej też raczej nic to nie robiło (prowadziła ogień na ogół z większych dystansów niż artyleria brytyjska, nawet gdzieś czytałem, ze pod Spion Kop Burowie strzelali z armat ogniem przeniesionym, czego nie praktykowali Brytyjczycy lubujący się w szarżach artyleryjskich na tubylców.
Zouave - 16 Marzec 2015, 18:12

Ostateczna wersja frontu pudła.
leliwa - 16 Marzec 2015, 18:49

Fajne, tylko czemu logo jest w kącie a nie na środku?
Zouave - 16 Marzec 2015, 18:55

Wydawało mi się, że tak będzie lepiej.
Kpt. Bomba - 16 Marzec 2015, 20:36

Kiedy wyjdzie?
Zouave - 16 Marzec 2015, 20:39

Plany są by jeszcze w maju. Kończę poprawiać moje zasady (są już złożone do druku, ale do poprawki). Zostanie wtedy czekać na tłumaczenie Brathaka. Zasady Krzycha chyba są gotowe ale nie przełożone.
Obydwie wersje (polska i angielska) mają być wydane jednocześnie.

Kpt. Bomba - 16 Marzec 2015, 20:51

Fajnie.
Cecil Rhodes mnie bardzo interesuje ze względu na moją fascynację Rodezją i "wojną w buszu".
http://m.youtube.com/watch?v=GQMrD53Jofc

Zouave - 16 Marzec 2015, 20:53

O proszę. Jeden z głównych rozgrywających obok Wysokiego Komisarza Milnera i prezydenta Transwaalu Paula "Wujka" Krugera.



Nasz miszczu jako "Kolos Rodezyjski" ;-) na wzór całkiem antyczny.

Zouave - 16 Marzec 2015, 22:10

Prawie gotowy tył pudła (zostają dwa pola z wykazem komponentów).
leliwa - 17 Marzec 2015, 11:15

Zouave napisał/a:
Prawie gotowy tył pudła (zostają dwa pola z wykazem komponentów).


No, w miarę porządnie.

Zouave - 17 Marzec 2015, 11:16

A co jest nie do końca porządnie?
Jak coś będzie nie tak to można jeszcze poprawić.

leliwa - 17 Marzec 2015, 11:24

Zouave napisał/a:
A co jest nie do końca porządnie?
Jak coś będzie nie tak to można jeszcze poprawić.


Czy ja mówię, że jest nieporządnie, Wielmożny Pan? Mnie się podoba, bo tyłek okładki to nie jakaś Mata Hari, dlatego w miarę, ta jakby krawiec uszył, to mnie się podoba, czemu nie ma mnie się podobać? Choć piękne kobiety zawsze lepiej się ogląda, Panie Generale, nieprawdaż! Bo jak taka oko przyciągnie. ... :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

A serio tylko to logo w kącie z przodu pudła jest nie na miejscu. Powinno być zdecydowanie na środku (u góry bo na dole są politycy) i nieco większe.

Dżenesh - 17 Marzec 2015, 11:25

Ale czy opakowanie jest aż tak ważne? Liczy się zawartość
Zouave - 17 Marzec 2015, 11:26

Wydaje mi się, ze logo może zostać po prawej, natomiast co do rozmiarów to nie zipnie. Nie zmieści się.
leliwa - 17 Marzec 2015, 11:28

Dżenesh napisał/a:
Ale czy opakowanie jest aż tak ważne? Liczy się zawartość


Jak zawartość jest w porządku, to okładka też powinna być akuratna.

Zouave - 17 Marzec 2015, 11:33

Dżenesh napisał/a:
Ale czy opakowanie jest aż tak ważne? Liczy się zawartość


A zawartość będzie ciekawa.

Gra Krzycha jest w sam raz dla lubiących karty i ptp ;-) . Rozstrzyganie starć wygląda tak, ze kazdy gracz wybiera odpowiednią liczbę kart (karty to wojsko - na tyle pudła mamy dwie karty brytyjskie - piechoty angielskiej i Irlandczyków i jedną kartę komanda burskiego.

Po wybraniu i położeniu kart sprawdzamy, czy pierwsza linia wytrzymała i nie dała nogi (korzystając ze zwykłej kości i współczynnika morale). Tyle zapamiętałem, bo w to akurat nie grałem ani razu. Do tego mamy różne brytyjskie rzeczy typu obozy koncentracyjne czy palenie farm plus wydarzenia oddające nie tylko taktykę ale i politykę. W przypadku wydarzeń nie ma kart - są markery.

Gra Sławka w sam raz dla lubiących stare gry dragonowskie podlane sosem nowoczesności ze wstawkami a la Sławek (znaczy gońcy są - aj-waj ;-) ) Aktualnie gram czwarty raz i muszę powiedzieć, że co gra to jest inaczej dzięki wplątaniu na początek gry elementu losowego (nie zawsze igła kompasu pokazuje Północ).

Re Leliwa:
Zgadzam się, ale dla mnie miejsce ulokowania logo wydawnictwa to rzecz zupełnie wtórna.

Dżenesh - 17 Marzec 2015, 11:37

Zouave napisał/a:
A zawartość będzie ciekawa.


I dlatego już przebieram nogami z niecierpliwości :razz:

Raubritter - 17 Marzec 2015, 12:49

Dżenesh napisał/a:
Ale czy opakowanie jest aż tak ważne? Liczy się zawartość


Ha, jakie idealistyczne założenie. Szkoda, że nie działa we współczesnym świecie :-)

Położenie logo to faktycznie rzecz wtórna i właściwie raczej nieistotna, ale pozostałe elementy na froncie pudełka są konsekwentnie wyśrodkowane, a logo wyłamuje się z tej zasady i tworzy dysonans. Ale to faktycznie szczegół.

Zouave - 17 Marzec 2015, 12:57

To nie idealizm tylko realizm. Ważna jest zawartość a nie opakowanie. Jak ktoś dostrzega wyłącznie urodę pudła albo np. nie podobają mu się na mapie kolory karciane to jego problem.

Wracając do loga może i jest dysonans, ale zamierzony. To znaczy dla mnie tego dysonansu nie ma.

Raubritter - 17 Marzec 2015, 13:14

Zouave napisał/a:
To nie idealizm tylko realizm.


realizm
1. «postawa życiowa polegająca na trzeźwej, bezstronnej ocenie rzeczywistości, pozwalająca na wybór skutecznych środków działania; też: umiejętność takiej oceny»

Przejawiasz nieortodoksyjne rozumienie słowa "realizm". Fakt, że zjawisko Ci się nie podoba nie oznacza, że znika z naszej rzeczywistości. Wygląd produktu (w tym wygląd opakowania) ma kolosalne znaczenie. Dla niektórych produktów mniejsze, dla niektórych większe, ale rzadko (jeśli w ogóle) jest to znaczenie pomijalne. Intuicyjnie, bo nie mam danych, zakładam, że bardzo, ale to bardzo budżetowe opakowanie "Sukcesorów" Gołębiewskiego miało negatywny wpływ na sprzedaż.

Zouave - 17 Marzec 2015, 13:36

Raubritter napisał/a:
realizm
1. «postawa życiowa polegająca na trzeźwej, bezstronnej ocenie rzeczywistości,


Toteż napisałem, że problem ma nabywca ładnie opakowanego nic.

Cytat:
Przejawiasz nieortodoksyjne rozumienie słowa "realizm".


Nie. Przejawiam normalne rozumienie tego słowa. Oceniam na trzeźwo sytuację, w której ktoś kupuje coś tylko dlatego, że mu się opakowanie podoba. Za chwilę trzaśnie tym w kąt albo będzie usiłował odzyskać pieniądze.

Cytat:
Fakt, że zjawisko Ci się nie podoba nie oznacza, że znika z naszej rzeczywistości.


Fakt, że oceniam jakieś zjawisko jako przejaw bezmyślności nie oznacza, że go nie dostrzegam. Ignoruję jego wpływ na to, co robię.

Cytat:
Wygląd produktu (w tym wygląd opakowania) ma kolosalne znaczenie.


Wygląd gry a wygląd opakowania to dwie różne rzeczy.
Nie robię gier po to, by się ktoś pudłami zachwycał. Nie robię gier po to, by ludzie tłumnie kupowali - chcą to kupią. Wolę, by ktoś po zakupie powiedział, że mu się fajnie grało aniżeli, że mu się pudło podoba.

Cytat:
Intuicyjnie, bo nie mam danych, zakładam, że bardzo, ale to bardzo budżetowe opakowanie "Sukcesorów" Gołębiewskiego miało negatywny wpływ na sprzedaż.


Gołębiewski prawdopodobnie popłynął, bo chciał na grach zarobić. Stąd kosmiczne ceny za coś, co było średnio wydane. Poza tym wydawał gry, na których chciał łatwo wjechać na rynek. Poza tym gry robię dla własnej satysfakcji. Chcesz, kupisz, zagrasz. Nie podoba się graficznie, nie kupisz, nie zagrasz. To nie moja strata.

Takie jest moje stanowisko.

Dżenesh - 17 Marzec 2015, 14:52

No nie Panowie nie zaczynajcie znowu :roll:
Zouave - 17 Marzec 2015, 15:24

Nic nie zaczynam. Po prostu odpowiadam, że jest mi obojętne, czy ktoś nie kupi gry bo mu się pudło nie podoba. Dla mnie ważniejsza jest zawartość.
Leo - 17 Marzec 2015, 16:36

Pudło jak dla mnie jest ok.
Żałuję tylko, że jak widzę, kolory współczynników na kartach pozostały żarówiaste i nie tylko tworzą estetyczny dysonans ale i dają po oczach.

Zouave - 17 Marzec 2015, 16:38

Leszku tak to wygląda w pliku. W realu są ładnie niebieskie i czerwone (i matowe a nie błyszczące czy żarówiaste). Po prostu kolor na monitorze nie odpowiada kolorowi w rzeczywistości. Miałem w ręku komplet kart z próbnego wydruku (widziałem jak będą wyglądały ostatecznie) i wychodzi to ładnie.
Wg mnie - acz nie widziałem jeszcze mapy z wydruku offsetowego - karty będą najładniejszym elementem gry Krzycha.

Leo - 17 Marzec 2015, 18:09

No to trzymam Cię za słowo :smile:
PzKpfw II - 18 Marzec 2015, 13:55

Raubritter napisał/a:
Intuicyjnie, bo nie mam danych, zakładam, że bardzo, ale to bardzo budżetowe opakowanie "Sukcesorów" Gołębiewskiego miało negatywny wpływ na sprzedaż.
Z kolei, w przypadku jego wydania Ścieżek Chwały, BRAK PUDEŁKA, miał gigantycznie pozytywny wpływ na sprzedaż :P Co do wcześniejszej dyskusji, to zawsze należy kupować świadomie, a nie niczym bezmyślne supermarketowe zombie ;) No i wiadomo, że świadomy konsument, to wróg nr 1 wszelkiej maści korporacji wciskających gówno w kolorowym wdzianku.
Zouave - 18 Marzec 2015, 14:11

A ponieważ jestem indywidualistą to się zdecydowanie zgadzam.
Zouave - 19 Marzec 2015, 22:08

Polska wersja przepisów podstawowych i scenariusza do mojej gry jest prawie gotowa. Zostaje naniesienie odnośników.
Zouave - 10 Kwiecień 2015, 09:13

http://boardgamegeek.com/...loody-veld-batt

Strona BGG naszych sympatycznych gier.
Niebawem powstawiam więcej obrazków.

Zouave - 10 Kwiecień 2015, 18:46

Powstawiałem na BGG dodatkowe obrazki: fragmenty map, żetony, tył pudła.
Zouave - 20 Kwiecień 2015, 21:06

Screen z przedostatniego etapu drugiej rozgrywki z Wojtkiem Szastem. Moi Burowie trzymają się twardo.
Brytyjczycy farmy nie zdobędzie (raczej), jedyna nadzieja w rozbiciu jeszcze dwóch oddziałów burskich, co spowoduje upadek morale i ucieczkę Burów do domu.

clown - 21 Kwiecień 2015, 07:09

Z ciekawostek wyczytałem ostatnio, że pierwszą "nowoczesną" rekonstrukcją militarną, był tzw. objazdowy cyrk przedstawiający bitwy wojen burskich. Co ciekawe, udział w nich brali weterani tychże wojen.
Zouave - 21 Kwiecień 2015, 08:49

Bardzo mnie to nie dziwi, Burowie wojnę nazywają do dzisiaj wojną o wolność (Vryheidsoorlog), więc mają co wspominać.
clown - 21 Kwiecień 2015, 11:13

Co ciekawe ten cyrk miał spore powodzenie m.in. w Stanach Zjednoczonych, które jak wiadomo za Brytolami nie przepadały.
Zouave - 21 Kwiecień 2015, 11:26

Przede wszystkim w zasadzie do lat 20-tych (no dobra do 1917) Wielka Brytania nie była żadnym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych. Co ciekawe była sojusznikiem Cesarstwa Japonii.
Poza tym sprawa walki o wolność przeciwko imperialistom musiała być w Stanach bardzo mile widziana, wszak sami przeciwko przodkom tych samych "imperialistów" o wolność walczyli.
Brytyjczycy mieli zresztą odpowiednią prasę w związku z paleniem farm burskich i wypędzeniami (bo inaczej tego nazwać się nie da) rodzin burskich i z zastosowaniem obozów koncentracyjnych, co jednak niczego wspólnego z obozami zagłady nie miało.

http://en.wikipedia.org/wiki/Irish_commandos
Wielu ich nie było, w pewnym momencie okazało się, że ich wartość bojowa jest średnia (zdaje się często lubili też pociągać z gąsiorka), ale za to saperska wielka. Więc zajmowali się głównie psuciem mostów.

http://www.angloboerwar.c...s-irish-brigade

http://en.wikipedia.org/w...e_%28soldier%29

Zouave - 21 Kwiecień 2015, 22:04

Mamy aktualnie ostatni, XIV etap gry.
Brytyjczykom brakuje jednego punktu do rozbicia Burów i wygrania automatem.
Są szanse, zobaczymy, jak Wojtek je wykorzysta.
W każdym bądź razie stwierdził, że gra jest trudna. Ale nie chodzi o zasady, tylko o rozgrywkę. Daje popalić, trzeba pogłówkować.

leliwa - 21 Kwiecień 2015, 23:11

Zouave napisał/a:
Przede wszystkim w zasadzie do lat 20-tych (no dobra do 1917) Wielka Brytania nie była żadnym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych. Co ciekawe była sojusznikiem Cesarstwa Japonii.
Poza tym sprawa walki o wolność przeciwko imperialistom musiała być w Stanach bardzo mile widziana, wszak sami przeciwko przodkom tych samych "imperialistów" o wolność walczyli.
Brytyjczycy mieli zresztą odpowiednią prasę w związku z paleniem farm burskich i wypędzeniami (bo inaczej tego nazwać się nie da) rodzin burskich i z zastosowaniem obozów koncentracyjnych, co jednak niczego wspólnego z obozami zagłady nie miało.

http://en.wikipedia.org/wiki/Irish_commandos
Wielu ich nie było, w pewnym momencie okazało się, że ich wartość bojowa jest średnia (zdaje się często lubili też pociągać z gąsiorka), ale za to saperska wielka. Więc zajmowali się głównie psuciem mostów.

http://www.angloboerwar.c...s-irish-brigade

http://en.wikipedia.org/w...e_%28soldier%29


W pierwszej wojnie światowej zresztą Amerykanie najbardziej podkreślali propagandowo, że spłacają dług wdzięczności wobec Francji za wojnę o niepodległość. "Lafayette, we are here!" jak wołał generał Pershing. Sojusz z imperium Brytyjskim nie był już tak podkreślany.

pablo - 23 Kwiecień 2015, 06:31

Zouave napisał/a:
(...)z Wojtkiem Szastem.

Dawno go nie było na Forum, ale widzę że nie przepadł dla świata planszówek ;)

WSzast - 23 Kwiecień 2015, 17:50

Nie ma człowiek weny do pisania, ale gram regularnie w to czy w tamto, pozdrowionka! :)
Zouave - 5 Maj 2015, 18:14

Najnowsze wiadomości, Expres Wieczorny!

Przepisy do gry Krzycha są gotowe do druku (czyli złożone czekają na swój czas) - dotyczy to obydwu wersji.
Przepisy do gry Sławka są przełożone, angielska wersja do składu, polska do drobnych poprawek.
Zostają tylko angielskie tabele i koniec.

Wg planów gra ma się ukazać w czerwcu czyli za około miesiąc.

leliwa - 5 Maj 2015, 23:55

Jak chcesz to mogiem trochie poskładać. Ale pewnie zatrudniacie profesjonalnych składaczy.
Zouave - 6 Maj 2015, 05:50

Dzięki za chęci, profesjonalny składacz Adam Niechwiej to sprawnie zrobi.
Zouave - 7 Maj 2015, 17:08

Zakończyliśmy z Wojtkiem Szastem drugą grę testową w Magersfontein.
Brytyjczycy wygrali rzutem na taśmę, w przedostatniej swojej aktywacji, doprowadzając do rozbicia 9 jednostek burskich za 10 punktów demoralizacji (w tym Szwedów liczonych za 2 punkty).

Jestem pewien, ze następna rozgrywka wyglądałaby całkiem inaczej niż ta i jest to spory plus gry.

Zouave - 13 Maj 2015, 15:02

Wszystko zrobione, zostaje tylko wydrukować i poskładać w całość.
Wielkie dzięki dla Bartka Bruziaka (Brathac) i Rysia Tokarczuka (RyTo) za pomoc przy wydaniu gry.
Bez Was chłopaki ograniczylibyśmy się do Polski, a tak gra o ważnym wydarzeniu w historii świata (wszak podobnym do obecnych wydarzeń na Ukrainie) zostanie przedstawiona każdemu chętnemu na świecie.

Brawa dla Panów Tłumaczy.

RyTo - 13 Maj 2015, 17:27

Powodzenia!
brathac - 14 Maj 2015, 09:55

Czekamy na premierę na Operacji Łódzkiej ;) .
Zouave - 20 Maj 2015, 14:33

Rozegrałem w Pędrakiem grę walcząc Brytyjczykami. Niedobre Bury psuły mi ciągle artylerię.
Za to wypad Andriesa Cronje z Burgherami był dla mnie zaskoczeniem i mógł dla Burów stanowić początek klęski.

Kolejna gra i znowu grało się całkowicie inaczej niż poprzednio.

Chrabąszcz Maj. - 20 Maj 2015, 14:40

Manewr prawym skrzydłem burskim miał na celu unieszkodliwienie art. okrętowej, która mozolnie maszerowała w kierunku bitwy. Cel został wykonany jak w operacji Market Garden (w 90%), ale nie zniszczono ww. dział. Za to uwaga sił imperialnych skoncentrowała się na wypadzie burskim, co zmusiło komanda do pośpiesznego odwrotu w dużym zmieszaniu (na szczęście bez wielkich strat). W pozostałej części frontu dochodziło do intensywnej wymiany ognia i co pewien czas do prób ataków Brytoli na bagnety.

Bardzo udana rozgrywka, dająca spore możliwości manewrowe. Niestety nie byłem w stanie wysiedzieć spokojnie burami na pozycjach. Drugi raz zagrałbym jeszcze bardziej ofensywnie.

Zouave - 20 Maj 2015, 14:41

Chrabąszcz Maj. napisał/a:
Drugi raz zagrałbym jeszcze bardziej ofensywnie.


To ja bardzo chętnie jeszcze raz zagram Brytyjczykami. :razz: Równie ofensywnie.

Zouave - 21 Maj 2015, 19:52

Swoją drogą Krzychu uznał, że przepisy o dowodzeniu mają swoje znaczenie w grze. Na pewno jemu samemu to grę utrudniało. Mi zresztą też.
Zouave - 28 Maj 2015, 18:13

Z przyczyn organizacyjnych gra będzie dostępna od sierpnia tego roku.
leliwa - 1 Czerwiec 2015, 09:36

Drukarnia?
Zouave - 1 Czerwiec 2015, 09:38

Też. Czekam na wydruki map i pudła.
Zouave - 31 Lipiec 2015, 21:01

Gra jest gotowa do sprzedaży.
O tym gdzie i jak kupić poinformuję niebawem.

A i tak zapewne mnie Konrad ubiegnie ;-)

Kpt. Bomba - 31 Lipiec 2015, 21:17

Nareszcie... :)
Zouave - 31 Lipiec 2015, 21:18

Na pewno gra będzie do nabycia w Muszynie.

Podobno wygląda bardzo elegancko. Ja finalnej wersji po wydruku jeszcze nie widziałem.

Zouave - 1 Sierpień 2015, 13:24

https://www.youtube.com/watch?v=tJrGfTQH5HY

Na rozgrzewkę i dla złapania klimatu.

clown - 2 Sierpień 2015, 18:48

Cytat:
A i tak zapewne mnie Konrad ubiegnie

Ciekawe, czy informacja o grze pojawi się na Forum Strategie, czy tak jak w przypadku Krymu zniknie w magiczny sposób :)

Zouave - 2 Sierpień 2015, 19:18

http://www.strategie.net....aa7551c#p291978

Aż zacytuję "wraże" forum.

clown - 2 Sierpień 2015, 21:35

A SCD? W Muszynie mnie nie będzie, więc gry tam nie zobaczę.
Zouave - 3 Sierpień 2015, 05:59

Co to takiego SCD?
adalbert - 3 Sierpień 2015, 06:17

Sugerowana cena detaliczna.
Gratuluję zrealizowania kolejnego projektu.

Zouave - 3 Sierpień 2015, 06:18

Adam się musi wypowiedzieć. On tu jest sugerującym ;-)
Zouave - 3 Sierpień 2015, 13:17

http://strategemata.pl/?f...wko-imperium,16

Gra jest już na stronie wydawcy.

zygfryd - 3 Sierpień 2015, 13:58

Na stronie są dostępne zasady. Cena to 75 zł. Wszystkich chętnych proszę o kontakt (na przykład przez formularz na stronie), żebym wiedział, ile gier mam przywieźć do Muszyny.
Zouave - 4 Sierpień 2015, 07:35

A. Podziękował Leliwie za Antykwę Półtawskiego.
PzKpfw II - 4 Sierpień 2015, 13:14

Zapewne się nie skuszę, ale i tak gratuluję wydania kolejnej gry zacnym autorom oraz wydawnictwu :) Tak trzymać.
Raubritter - 4 Sierpień 2015, 13:28

No, no, kolejny projekt zakończony publikacją :-) Gratulacje!
zygfryd - 4 Sierpień 2015, 14:02

Raubritterze, tę grę zrobiliśmy z myślą o Tobie :) - są karty i mapa point-to-point ...
Zouave - 4 Sierpień 2015, 15:03

Wprawdzie mapa ptp musiała być, ale bez kart można byłoby się obejść ;-)
Taki ukłon w stronę graczy lubiących karty.

brathac - 7 Sierpień 2015, 18:41

Gra dotarła. Dziękuję ☺
Zouave - 9 Sierpień 2015, 21:23

Nie ma za co, należała się. Ja też mam już swoje pudło. Jestem zadowolony, wygląda to sympatycznie i klimatycznie (te różne odcienie zieleni i szarości - efekt zamierzony).
Teraz zamierzam zagrać w grę Krzycha.

leliwa - 11 Sierpień 2015, 08:22

Też już nabyłem. Na razie tylko małe zdziwienie, że w każdej z książeczek jest nieco inna czcionka (jedna to moja propozycja). Ale to tylko taki szczególik estetyczny. Żetony coraz lepsze.
Zouave - 11 Sierpień 2015, 11:31

Też nie wiem dlaczego, ale to nieistotne.
Żetony są na papierze matowym.

Zouave - 13 Sierpień 2015, 16:28

Andy Loaks (Limey Yank Games) i nasze dwie gry:

http://talk.consimworld.c...@.ee6bb77/78170

clown - 13 Sierpień 2015, 18:06

W końcu jakieś zdjęcia :) fajnie, że pudełko w końcu solidniejsze :) no i podobno żetony grubsze. Czy to prawda?
Zouave - 13 Sierpień 2015, 19:23

Pierwsza gra z solidnym pudłem to Krwawe Stepy Krymu.
Żetony do Farmerów mają 1 mm grubości.

Cuban - 13 Sierpień 2015, 22:14

Żetony (przynajmniej na focie) robią wrażenie:)
Zouave - 14 Sierpień 2015, 08:08

Bo są solidnie zrobione. Szkoda, że krymskie nie są tak grube, bo byłyby jeszcze ładniejsze.
Kpt. Bomba - 14 Sierpień 2015, 09:10

http://thegamebox.gameson...033.0;topicseen

Wątek o KSK. Poudzielaj się tam Sławek. Warto. To duże forum.
Zareklamuj tam Farmerów.

zygfryd - 14 Sierpień 2015, 10:24

Kapitanie, dzięki za link. Nie znałem tego forum wcześniej.
clown - 14 Sierpień 2015, 10:27

Tak, Game Box to bardzo fajne forum, bo opinie o grach nie są tak "hajpowane" jak na BGG. Aczkolwiek nie zawsze mogą być miłe dla ucha te opinie :)
Zouave - 14 Sierpień 2015, 11:54

Czynna znajomość angielskiego to w moim przypadku rzecz nieistniejąca. Czytać - tak, ale pisać - nie. Ale może przy pomocy Brathaca.
Zouave - 14 Sierpień 2015, 19:35

Niektórzy w dyskusji na Consimie narzekają jakby nie mogli mniej. Trudno dyskutować z argumentami o dyzenterii albo cholerze. Zawsze można zagrać w coś prostszego jak komuś się chce unikać problemów z odróżnianiem walczących armii. Ot takie zrzędzenie jak gdyby inni roili same proste rzeczy polegające przede wszystkim na przesuwaniu żetonów.
clown - 14 Sierpień 2015, 22:44

Ale w jakiej dyskusji?
Zouave - 15 Sierpień 2015, 13:53

http://talk.consimworld.c...@.ee6bb77/78177

Geoff Noble sprzedał grę bo za bardzo (niepotrzebnie) jest skomplikowana. Reszta dyskusji jest dla mnie mało rozumiana. Na pewno robię jednak prostszą wersję zasad do Krymu (bez gońców :wink: )

clown - 16 Sierpień 2015, 17:24

No, ale w czym problem? Nie spodobała mu się i sprzedał. To nie powód, by jego postępowanie krytykować.
Chyba nie myślałeś, że cały świat wargamingu planszówkowego padnie na kolana i rzuci się na KSK?
A uwagi o cholerze i dyzenterii śmieszne :) widocznie nie każdemu pasuje poziom szczegółowości przepisów :) sam pamiętam, jak brakowało mi w B-35 w szczytowym okresie popularności systemu kuchni polowych i psów - saperów.

Zouave - 16 Sierpień 2015, 18:14

Śmieszy mnie zrzędzenie; ktoś przed zakupem mógł poczytać a potem narzeka, że mu nie pasuje, bo za bardzo skomplikowane.

Co do rzucania na kolana to oczywiście, że nie myślałem że rzucę.
Wystarczy mi zainteresowanie a że nie jestem wielkim halo to oczywiste.
Inni są więksi, mimo że nie robią niczego lepszego a nawet bardziej rozbudowane a mimo to jest cacy...

Raczej zakładam, że nigdy nikomu wszystko podobać się nie będzie a gusta czasem bywają dziwne. I tyle.

clown - 16 Sierpień 2015, 18:20

Wiesz, pewne rzeczy do końca nie są widoczne zanim nie zagrasz, czy nawet nie obadasz bezpośrednio gry. Często lektura przepisów nie daje pełnego obrazu. Ja też tak parę razy miałem. Na pierwszy rzut oka w porządku, ale po rozłożeniu i spróbowaniu przychodziła przykra refleksja. Życie.
Zouave - 16 Sierpień 2015, 18:21

Po prostu wszystkich zadowolić się nie da ;-)
Co nikogo nie powinno dziwić.

clown - 16 Sierpień 2015, 18:23

Dlatego nawet też ci "wielcy" też każdego nie zadowolą. Po prostu mają swoją grupkę fanów, którzy wciągną wszystko co dany autor wypuści.
Zouave - 16 Sierpień 2015, 18:24

I tego się trzymam. Swoją drogą aż spróbuję obciąć zasady - "znormalizować" je i zobaczymy. Szkoda żeby nie wykorzystać takiej ilości pracy, jaką w to włożyłem. Niektórzy faktycznie lubią prostsze.
clown - 16 Sierpień 2015, 18:45

Dokładnie tak właśnie warto zrobić. Pytanie czy się da.
Zouave - 16 Sierpień 2015, 18:46

Da się tylko czy to będzie to samo. Nie będzie. Ale skoro Clash of Arms zrobiło to ja też mogę.
Zouave - 16 Sierpień 2015, 20:19

http://thegamebox.gameson...hp?topic=3052.0

Żuawy szturmują tameczne forum z nową grą w rękach.

RAJ - 16 Sierpień 2015, 22:41

Na rebelu jakiś koleś dał ocenę 1 dla Crusadera Rex. Uzasadnie było następujące:
Cytat:
mmoze ztad ze gra sie w to 3 godziny??

Więc o ile to są pojedyncze głosy a gra się sprzedaje to nie ma się co przejmować i zwracać na to uwagi.
Z drugiej strony przejmować się należy wtedy gdy gra się nie sprzedaje a podobne uwagi ma wiele osób.

Zouave - 17 Sierpień 2015, 05:39

Co do Krymu na razie opinie są od Sasa do lasa. Facet (Peter Benett) który zrobił moduł vassala sam się napraszał o materiały. Po prostu nie do końca rozumiem o co chodzi w tej dyskusji o dżumie, a samo narzekanie bez konkretów też drażni. Każdy kto coś wymyślił musi mieć świadomość, że poddaje się pod osąd i ja się ciągle tego uczę ;-)
RAJ - 17 Sierpień 2015, 06:30

postaraj się o jakąś anglijską reckę na bgg (nie mowię że sam masz pisać, po prostu zadbaj żeby ktoś przetłumaczył na langłidż)
Zouave - 17 Sierpień 2015, 06:32

Czekam na Marka Arnaudo. Nie chce się napraszać, nie powiem jednak, że gdyby Pan Marek raczył coś napisać to byłoby to bardzo dobre. No ale popędzać artysty się nie da ;-)
clown - 17 Sierpień 2015, 07:02

Arnaudo jest mocno obłożony recenzjami, ale fakt, że jego recki są "mainstreamowe" :)
Zouave - 17 Sierpień 2015, 07:03

Sam chciał grę do oceny.
RAJ - 17 Sierpień 2015, 07:04

To możesz długo poczekać, zacznij od kogoś innego, może być polska recenzja przetłumaczona na anglijskij. Albo daj recenzencki egzemplarz Clownowi, on od razu w langłidżu napisze. :)
Zouave - 17 Sierpień 2015, 07:08

Clown? Wrrrr... :razz:

PS:
Dużo lepszy od recenzji byłby solidny AAR, nawet małego starcia dywizja na dywizję. To spróbuję sam napisać i pokazać przy użyciu żetonów, by łatwiej było zrozumieć o co mi idzie.

Mam takie wrażenie, że może ci z "zachodu" nie wszystko rozumieją. Nie w sensie tekstu tylko w sensie jak grać. Aczkolwiek autor modułu vassala do Almy tak rozstawił żetony, że mi do głowy by to nie wpadło. Rozstawił oczywiście zgodnie z podanymi zasadami.

leliwa - 17 Sierpień 2015, 12:37

Zouave napisał/a:
Czekam na Marka Arnaudo. Nie chce się napraszać, nie powiem jednak, że gdyby Pan Marek raczył coś napisać to byłoby to bardzo dobre. No ale popędzać artysty się nie da ;-)


Skoro autorowi nie wypada, to trzeba innym stworzyć grupę nacisku na Marcowargamera.

Zouave - 17 Sierpień 2015, 12:51

Zdecydowanie jest mi niezręcznie a wiem, że recenzje Marco są wyważone i mówiąc wprost uczciwe. Niech chłop powie, co mu się nie widzi to będę myślał czy a jeśli już to jak poprawić. Własne dzieci trzeba kształtować ;-)
clown - 17 Sierpień 2015, 13:10

No z tym wyważeniem i uczciwością bym nie przesadzał :) są popularne i tyle.
leliwa - 17 Sierpień 2015, 14:03

Marco stara się podkreślić zwykle dobre strony danej gry. Negatywnych raczej nie uwypukla. Jest to po prostu rozszerzona odpowiedź na pytanie: dlaczego warto w daną grę zagrać. Dlatego m. in. jest tak popularny. No i rozmiary videorecenzji też pomagają (15-20 minut). Nie wyklucza to uczciwości, choć jest trochę przewidywalne i schematyczne.
Zouave - 17 Sierpień 2015, 14:17

Jeśli ktoś zakłada wskazywanie plusów dodatnich i pokazuje je wg swojego wyczucia to jest to po prostu uczciwe. Nieuczciwym byłoby stwarzanie wrażenia, że coś jest bez wad.
Zouave - 17 Sierpień 2015, 17:30

Wracając do tematu czytam instrukcję gry Krzycha. Kapitalnie to wszystko pomyślane, klimatyczne i odpowiadające moim wyobrażeniom o historii wojny na poziomie strategiczno-operacyjnym.
leliwa - 17 Sierpień 2015, 19:34

Też mi się instrukcja do Wojny podoba. Podobne myślenie w naszym środowisku nie jest chyba przypadkiem
Zouave - 17 Sierpień 2015, 19:59

Absolutnie nie ;-) .
Zouave - 20 Sierpień 2015, 22:17

Zacząłem grać samemu, z pomocą córki (losuje liczbę akcji i ustawia mi Burów w trakcie bitew).

Na razie gra robi kapitalne wrażenie, aczkolwiek dopiero się wgryzam.
Jestem po 5 rundach akcji I etapu.

Oblężenie Kimberley przez Pieta Cronje - próba deblokady przez Brytyjczyków (wodze zmieniają się jak rękawiczki - Walkera zamienił Methuen, a Methuena Roberts ściągnięty pospiesznie z Indii) - poziom oblężenia "0" - po jednej próbie dzięki Kekewichowi.
W zasadzie to nie wiem, czy Brytyjczycy są w stanie dokonać deblokady. Chyba, że pościągam jeszcze nieco posiłków, ale wtedy miasto może nie wytrzymać.

Oblężenie Ladysmith: Piet Joubert Straszy White'a, który wezwał na pomoc Bullera. Oblężenie weszło na poziom "1".

Oblężenia Mafekingu nie ma. Ruch Gaterace'a odciągnął De Weta z początków oblężenia. Zrobiłem zresztą błąd, bo Joubert mógł wydzielić Bothę np. a tego nie zrobił. Na razie jeszcze nie wpadłem na pomysł, jak dobrze grać.

Na razie zorientowałem się, że straszliwym problemem Brytyjczyków jest brak sił. Wprawdzie dość łatwo się je zwozi, ale przegrana bitwa strasznie bije po wojskach. Trzeba sporo czekać, aż znowu ściągną posiłki i będzie można na granicy ryzyka podjąć atak. W sumie albo na początku Brytyjczykami gra się biernie i liczy, że Burom się nie uda (kapitulacja Kimberley jest dość trudna do uzyskania i wymaga użycia cennej artylerii, kapitulacja Mafekingu to niezła zagwozdka - Super-skaut jest trudny do przeskoczenia). Można oczywiście włazić w terytorium burskie i liczyć na trójkę (wtedy Burowie tracą fundusze), ale to powoduje stagnację - jedni ryzykują funduszami, drudzy prestiżem...

WSzast - 21 Sierpień 2015, 17:47

Jestem po sześciu rundach II etapu. Nie mam córki, więc pomaga mi żona :wink: . Burowie byli bliscy zwycięstwa w I etapie, zabrakło jednego udanego rzutu dla zdobycia Kimberly, a były trzy szanse. Na chwilę obecną, trzy prowincje na pólnocy ( Palapye, Gaberones, Mafeking) są odcięte i objęte rewoltą, a powodzenia rewolucji pilnują de Wet w Vryburgu oraz Piet Cronje w Kimberly. Odbijają się od nich, jak od ściany, wojska Robetrsa i Frencha. W odwodzie pozostaje jeszcze Oliwer, pilnujący interesu w Mafekingu. Jej Królewskiej Mości zostały 2 pkt. prestiżu...
Zouave - 21 Sierpień 2015, 17:51

Ja jakoś nie mogę dojść do takiego rezultatu, aczkolwiek wojska Jej Królewskiej Mości i Cesarzowej Indii zbierają cięgi od Farmerów. jak na razie wszystkie trzy bitwy zmierzające do deblokady Kimberley zostały zakończone z rezultatem katastrofalnym dla poddanych Wiktorii.

Za to mam zgryz, bo jeden z dowódców brytyjskich (Gaterace) polazł o jeden obszar za daleko (jak to Brytyjczycy mają w zwyczaju).
Za plecami ma wyłącznie obszar burski. Co będzie, jak stojący z nim na obszarze De Wet nakaże mu się wynieść?
Wg mojego rozumienia przepisów Gaterace wyląduje w burskiej niewoli.

Chrabąszcz Maj. - 22 Sierpień 2015, 18:08

WSzast napisał/a:
Jej Królewskiej Mości zostały 2 pkt. prestiżu...


W zasadzie Brytole tej rozgrywki nie powinni wygrać. Utrata jednego miasta jest akceptowalna, dwóch już boli dotkliwie.

Anglicy winny w każdej fazie pobierać kartę i wprowadzać możliwe wydarzenia. Roberts jest na tyle dobry wodzem, że zazwyczaj idzie jak taran przez burski veld. Miasta należy deblokować jak tylko na ręku uzbiera się choć jedną art. i z trzy karty typu "Szkoci". Zdecydowanie Brytyjczyk ma bardziej emocjonująca rozgrywkę. Burowie mimo trzykrotnej przewagi na początku wojny, ograniczani przez swoich starych dowódców, nie zdecydowali się na inwazję na cały Kraj Przylądkowy i Natal w celu odcięcia portów. Plan taki opracował Smuts i stanowił on jedyną możliwość na spektakularny sukces w tej wojnie. Niestety nie skorzystano z jego rad, a wojnę prowadzono tak jak poprzednią w sposób lokalny. W grze zasady służą tej sprawie (Burowie nie mogą wchodzić dalej w terytorium brytyjskie niż o jeden obszar od własnych republik).

WSzast - 22 Sierpień 2015, 21:01

Rozgrywka skończyła się zwycięstwem Burów, w ósmej rundzie, drugiego etapu. Anglicy nie zdołali przebić się do zrewoltowanych prowincji, a w starciu ostatniej szansy, Roberts, dostał 3:0 od de Weta. Generalnie gra bardzo przypadła mi do gustu i już nie mogę się doczekać kolejnej rozgrywki.
Chrabąszcz Maj. - 22 Sierpień 2015, 22:21

To wyjątkowo dobrze układało się morale w bitwach Burom i musieli mieć sporo szczęścia w losowaniu komand. Roberts z 2 kartami w rezerwie jest w znacznej mierze zabezpieczony na wypadek paniki w szeregach. Imperium z dwoma kartami art. i silną piechotą powinno złamać burką obronę. Tym bardziej, że art. burska i ZARP są jednorazowe.
Zouave - 23 Sierpień 2015, 11:51

W mojej grze tylko fuksowi i mojemu brakowi wiedzy Piet Cronje zawdzięczał to, że nie zarobił od Robertsa wcześniej.

Cronje najpierw wlazł na obszar Kimberley i założył oblężenie. Potem od razu prawie pojawił się Walker. Potem nagle Walkera zamienił Methuen a tego wysiudał "Kieszonkowy Wellington" z Indii. W międzyczasie doszło do bitew i ani Walker ani Methuen nie byli w stanie wyprosić Cronjego, przy okazji Cronje atakując urywał Brytolom karty i trzeba było czekać na posiłki z metropolii i kolonii.

PS:
Przeskoczyć Kekewicha (komendant garnizonu w Kimberley) to nie jest taka znowu prosta sprawa. Przeskoczenie Baden-Powella to rzecz prawie niewykonalna, i słusznie.
Szkoda, że nie ma wydarzenia "Bunt Rhodesa". Wtedy Burowie mogliby próbować podgrzać atmosferę w Kimberley i np. zmniejszyć liczbę kostek w ręku Kekewicha. No ale Krzychu zrobił to co uwaał za stosowne.


Krzychu dwa pytania:

jak Brytyjczyk nie ma za plecami garnizonu a ma obszar burski i nie ma karty "Tabory" to co? Opis karty "Trains" wskazuje, że nie można walczyć, ale nie zakładam uprzejmości Cronjego czy Jouberta, że pozwoli Angolowi łaskawie się nie bronić.

Co wtedy?
Jak gracz nie ma własnego obszaru (rozumiem, ze cudzy z garnizonem to też nie własny) to się nie cofam inaczej jak do piekła?

Chrabąszcz Maj. - 23 Sierpień 2015, 12:40

W obu przypadkach do niewoli wódz.
Zouave - 23 Sierpień 2015, 13:10

W przypadku pierwszym nie da się tego z instrukcji wywnioskować. Albo ja nie umiem.

PS:
Za drugim razem do niewoli bez walki czy po nieudanej walce?

Chrabąszcz Maj. - 23 Sierpień 2015, 15:02

Nie wiem jak utraciłeś Tabory. Zapuszczanie się dowódcą w głąb terenu przeciwnika, bez zaopatrzenia, to samobójstwo. Jeśli nie możesz się wycofać, to dowódce po walce jest wyeliminowany.
Kpt. Bomba - 23 Sierpień 2015, 15:06

Zamówiłem grę. Może uda mi się namówić małżonkę do rozgrywki.
Zouave - 23 Sierpień 2015, 15:52

Chrabąszcz Maj. napisał/a:
Nie wiem jak utraciłeś Tabory. Zapuszczanie się dowódcą w głąb terenu przeciwnika, bez zaopatrzenia, to samobójstwo. Jeśli nie możesz się wycofać, to dowódce po walce jest wyeliminowany.


Krzysiu w pierwszych walkach straciłem wskutek ataku Cronjego.
Wylosowałem sobie tabory do straty i wstawiłem je gdzieś do środka talii. Jak się nie zna przepisów to się robi takie błędy ;-) .

Ulegam eliminacji jeśli nie mogę się wycofać. Jeśli zatem nie zostanę zmuszony do wycofania, to nie ma problemu. Dobrze myślę?

Zouave - 23 Sierpień 2015, 15:55

Kpt. Bomba napisał/a:
Zamówiłem grę. Może uda mi się namówić małżonkę do rozgrywki.


W grę Pędraka samemu nie da się grać.
Albo może się da ale wynik będzie mocno wypaczony.
Musi być ktoś, kto będzie losował żetoniki akcji i powoli oznajmiał, czy tam jest "1", "2" czy "3".
Tak samo ktoś musi rozkładać tajnie trzy karty burskie w obronie w czasie bitwy.

Chrabąszcz Maj. - 23 Sierpień 2015, 18:35

Zouave napisał/a:
Ulegam eliminacji jeśli nie mogę się wycofać. Jeśli zatem nie zostanę zmuszony do wycofania, to nie ma problemu. Dobrze myślę?


Dokładnie.

Zouave - 24 Sierpień 2015, 12:20

Swoja droga ta zasada wymusza u Brytyjczyków troskę o zaopatrzenie i poszanowanie karty tabory ;-)
Zouave - 28 Sierpień 2015, 10:58

Zeka otwiera pudło z Farmerami... ;-)

http://zajecza-norka.blogspot.com/

RAJ - 28 Sierpień 2015, 12:13

Dodaj na BGG polski tytuł jako alternative name
Paafko - 28 Sierpień 2015, 16:33

1.
Zouave napisał/a:
Zeka otwiera pudło z Farmerami... ;-)

http://zajecza-norka.blogspot.com/


Przeczytałem z zaciekawieniem, choć przydałyby się tam w tekście gdzie Zeka opisuje jak co wygląda fotki gry, coby nie trzeba było między stronami skakać ;)
A na marginesie całego wpisu - książkę Bartnickiego też czytałem jeszcze w liceum i wspominam jako wyśmienitą lekturę, choć jak doszło do rewolucji 1917 r. to momentami czytało się z niesmakiem. Ale cóż, pewnie autor tak musiał w tamtych latach pisać. Parę lat temu pod jego redakcją wyszła duża cegła na ten sam temat.

2. Sławku, widziałeś ten tekst? Najświeższy Poligon:
http://www.magnum-x.pl/ar...1-magersfontein

Zouave - 28 Sierpień 2015, 17:55

Paafko napisał/a:
2. Sławku, widziałeś ten tekst? Najświeższy Poligon:
http://www.magnum-x.pl/ar...1-magersfontein


Tak, dzięki.
I żałuję, że wcześniej nie miałem dostępu, przynajmniej teraz wiem jak się balon nazywał.
Jak Tytanik ;-)

leliwa - 28 Sierpień 2015, 19:25

Na jeszcze jednym marginesie. Jeśli chodzi o Risorgimento to była wojna sardyńsko-austriacka, do której wszedł jako sojusznik (Baczność!) Najjaśnieszego Króla Sardynii Wiktora Emanuela. (Spocznij!) (Vivlemprer!!!!) Cesarz Francuzów Napoleon III (Salut!) szczodrze zresztą wynagrodzony. To tylko tyle.
Zeka - 28 Sierpień 2015, 22:46

Leliwo - racja, poprawię :)

Paafko - nie miałem wtedy możliwości zrobienia zdjęć, a chciałem jak najszybciej zamieścić wpis (czasami, jeżeli coś nie zrobię od razu - cóż, zapominam). Teraz próbuję wygospodarować czas na rozegranie partii w The Second Boer War (pamiętam jak lata temu grałem z autorem w pierwotną wersję, bardzo miło się grało). Oczywiście, tu zdjęcia będą.

zygfryd - 31 Sierpień 2015, 11:44

Miłosz, dzięki za zainteresowanie i poświęcony czas.
Zouave - 31 Sierpień 2015, 14:49

Miła ocena jest miła ;-) . Dyskutujemy z Wojtkiem Szastem na temat gry Krzycha. Okazuje się że to jednak twór znacznie mózgożerny.
Zeka - 31 Sierpień 2015, 17:59

zygfryd napisał/a:
Miłosz, dzięki za zainteresowanie i poświęcony czas.

Nie ma za co, bardzo przyjemnie było opisać grę z tej strony (swoją drogą, mocno mi się spodobał sposób wykonania kart). Parafrazując post pewnego żuawa: o miłych rzeczach mile się pisze ;) Teraz tylko zostaje wygospodarować czas na granie ;)

WSzast - 31 Sierpień 2015, 18:27

Cytat:
Dyskutujemy z Wojtkiem Szastem na temat gry Krzycha. Okazuje się że to jednak twór znacznie mózgożerny.


Nie może być inaczej, skoro Imperium, do końca II etapu, musi zdobyć 4 burskie miasta. Z tym, że I etap to zbieranie sił, wprowadzanie wydarzeń i obrona miast obleganych. Ponadto, wycofanie się po przegranej, po terytorium burskim, skutkuje eliminacją zgrupowania. Trzeba więc wymyśleć jak nie wejść, żeby wejść. :roll:

Chrabąszcz Maj. - 1 Wrzesień 2015, 21:31

Gra Imperium jest wyzwaniem. Burowie mogą momentami się nudzić. Ale nie jest to reguła. Anglik musi ułożyć tak karty posiłków aby jak najszybciej dobrać artylerię i karty jednorazowej piechoty (te o wartości 4). Koniecznie trzeba także sięgnąć po drugą kartę artylerii. Robert i Buller w tymi siłami powinni ruszyć z miejsca. Ponawiane bitwy w końcu zaskutkują porażkami Burów, a dla nich strata może okazać się bezpowrotną. Z drugiej strony przy zbyt powolnych postępach terenowych może zabraknąć czasu. Brytole powinni przemieszczać się kordonem, czyli tak aby zawsze mieć sąsiedniego wodza na polu obok. Bur w 2 etapie ma zadanie dość niewdzięczne - uniemożliwianie postępów terenowych i możliwie częste okopywanie się.
Zouave - 1 Wrzesień 2015, 22:01

Na pewno warto Burów zmuszać do bitew zużywając im karty jednorazowe. Wtedy gra jest mało przewidywalna dla Bura. No i faktycznie druga artyleria to młot na Farmerów. Jutro wstawię dwa zdjęcia i opisz pierwszy etap drugiej rozgrywki z Zulusem 😊.
Paafko - 15 Wrzesień 2015, 06:57

I nowy Poligon z dalszym ciągiem wspominanego parę postów wyżej tekstu:
http://www.magnum-x.pl/ar...rytyjskiej-cz-2

Zouave - 22 Wrzesień 2015, 13:50

Pytanie do Krzycha Pędraka:

b) Oblężenie – wszystkie punkty ruchu wskazanego dowódcy (tylko w
etapie I).

Zakładanie oblężeń i ich przerywanie.
W etapie I, natychmiast po wejściu dowolnego dowódcy burskiego na obszar
Ladysmith lub Kimberley lub Mafeking należy położyć żeton „Oblężenie” z cyfrą 0.
(...)
Rozstrzyganie skutków oblężenia.
Próba rozstrzygnięcia skutków oblężenia kosztuje wszystkie punkty ruchu dowódcy


Zakładanie oblężenia kosztuje czy nie kosztuje?
Rozstrzyganie oblężenia kosztuje wszystkie pr i to jest jasne.

Chrabąszcz Maj. - 22 Wrzesień 2015, 20:15

1. Zakładanie oblężenia kosztuje czy nie kosztuje?

Nie kosztuje nic. Wystarczy wkroczyć na obszar.

2. Rozstrzyganie oblężenia kosztuje wszystkie pr i to jest jasne.

Tak.

Zouave - 22 Wrzesień 2015, 20:16

Chrabąszcz Maj. napisał/a:
1. Zakładanie oblężenia kosztuje czy nie kosztuje?

Nie kosztuje nic. Wystarczy wkroczyć na obszar.

2. Rozstrzyganie oblężenia kosztuje wszystkie pr i to jest jasne.

Tak.


To trzeba poprawić przepis, bo z niego wynika i nie wynika, że jest za darmo.

Napiszesz Krzysiu na FB czy ja mam to zrobić?

Chrabąszcz Maj. - 22 Wrzesień 2015, 22:10

Zamieściłem na FB.
Zouave - 4 Październik 2015, 19:55

Rysiek się zastanawia jak rozwiązać w grze Pędraka problem gry solo jeśli chodzi o informacje odnośnie ilości dostępnych w danej rundzie aktywacji.
W grze jest jeszcze problem ustawiania tajnego kart burskich, jeśli są obrońcami. Tu losowość nie pomoże.

Mi pomagała córka ;-)

Zouave - 4 Październik 2015, 20:04

Bardziej konkretnie to ja rozwiązanie pierwszego problemu widziałbym w oparciu o rzuty kością. trzeba wziąć pod rozwagę ilość rodzajów żetonów akcji - jest ich po 3.

Spróbuję skonstruować mechanizm, ale chwilę to zajmie, bo go muszę przemyśleć.

RyTo - 4 Październik 2015, 20:37

Ha, jeśli to o mnie chodzi, to prawdę powiedziawszy... się nie zastanawiam. To prawda, rozstawiłem sam sobie grę i po prostu losowałem żetony. W pasjansie solo można po jednej akcji rzucać kostką - rezultat w określonym przedziale (dając sobie taką samą statystyczną szansę, jak przy losowaniu żetonów) pozwala kontynuować lub nie. Im więcej akcji wykonanych, tym mniejszy przedział daje szansę kontynuacji.

Żaden ze mnie matematyk, więc ustawiłbym to sobie np. tak, żeby mieć smak, ale nie te same szanse co przy żetonach:
1-sza próba na "kontynuację": 1-4 graj dalej, 5-6 przekaż drugiej stronie kostkę
2-ga próba na "kontynuację": 1-3 graj dalej, 4-6 druga strona zaczyna uderzać :P

Takie rozwiązanie nie daje tych samych szans, co ciągnienie żetonów, ale daje mi, "soliterowi" :D , niewiedzę, ile akcji mam do dyspozycji. Może jakaś modyfikacja do rzutu przy którejś "drugiej kontynuacji" z kolei w ciągu etapu :P

Ja tylko chciałem opanować zasady! :D

P.S. "Tajne rozstawianie" kart burskich - ciągnąłem zakryte karty i je odkrywałem, kiedy normalnie są odkrywane. Ot, okazywało się, że na lewym są tacy, a na prawym owacy. Więc nie jest to gra łatwa do grania w pojedynkę, ok.

Zouave - 4 Październik 2015, 20:38

O tabeli myślałem, ale nie wymyśliłem, bo problem gryzę od 30 minut ;-)
Zouave - 5 Październik 2015, 07:05

arjudden napisał/a:
This mechanic is used Tank on Tank and here is how you solo it in that game:

Take an action. Roll a D6. If the die roll is 1-2, you have to stop. If not, take another action. Re-Roll. On a 1-4, you have to stop.

This assumes your chances of taking 1,2, or 3 actions are the same. Otherwise, you probably need to proportion and then use a d10.


To nie jest takie hop siup.

Mamy po 3 żetony akcji danego rodzaju (1, 2, 3 akcje) i trzeba uwzględniać użycie żetonu. Czyli po użyciu jednej "3" trzeba to uwzględnić przy rzutach kością.

RyTo - 5 Październik 2015, 07:10

Widzialem. Jeśli uda Ci sie rozpisać prawdopodobieństwo, to fajnie. Spróbuję z rzucaniem k6 I k10 na sztywnych przedziałach... Dla samych ćwiczebnych gier, to powinno wystarczyć.
Zouave - 5 Październik 2015, 07:11

RyTo napisał/a:
Widzialem. Jeśli uda Ci sie rozpisać prawdopodobieństwo, to fajnie. Spróbuję z rzucaniem k6 I k10 na sztywnych przedziałach... Dla samych ćwiczebnych gier, to powinno wystarczyć.


Muszę to po prostu przemyśleć.

Natomiast jeśli chodzi o karty Burów to jednak trzeba zrezygnować z tajności rozstawienia. Trudno. To wg mnie jest mniejsza modyfikacja aniżeli losowanie gdzie Burowie mają karty ustawić.

RyTo - 5 Październik 2015, 16:06

Wariant kostkowy jest nie aż taki najważniejszy - przydaje się w końcu tylko do pojedynczego, samotnego, pozostawionego samemu sobie... itd. ... gracza.

W tak zwanym międzyczasie udało mi się spotkać ze znanym skądinąd Andersem i rozegraliśmy sobie większość pierwszego etapu, wspólnie obchodząc konieczność rzucania kostką lub stosowania jakichkolwiek innych rozwiązań pozwalających grać jednemu, jedynemu... graczowi. W zamian za to seria pytań w związku z instrukcją i procedurami stosowanymi w rozgrywce. Może Pędrak lub ktokolwiek z graczy mających już kontakt z grą, będzie mógł wspomóc graczy, którzy o drugiej burskiej wiedzą, że była, w najlepszym razie.

a) Artyleria Burska jest kartą jednorazową. Można ją wykorzystać przy oblężeniu, ale instrukcja mówi, że zostaje ona "odłożona". Co to znaczy? Tak samo jak inne karty jednorazowe, zostaje zużyta do czasu następnej, burskiej rundy? Odłożona na stos kart wyeliminowanych? Mamy podejrzenia, ale instrukcja jest... niejednoznaczna.

b) Zagrywanie wydarzeń. W 6.0 oraz 7.0 jest informacja, że gracze mogą zagrać wydarzenie "i/lub" ściągnąć posiłki / dokonać reorganizacji. "I / lub" - czy raczej "lub"? Pytanie stąd, że Brytyjczyk może zagrać wydarzenie w I etapie, które daje mu jedną kartę posiłku i ściągnąć posiłki, które dają kolejną kartę, w sumie dwie. To tak ma być? (Ok, jeśli tak, ale wątpliwość w głowie się rodzi).

c) Wydarzenie "Komendant Krauze", choć należy do Imperium, podnosi Fundusze Burom. Znowu wątpliwość wynikająca z niewiedzy naszej o konflikcie: podnosi Burom? :P Jak to? :P

d) procedura walki. W instrukcji jest chyba powtórzenie. Chodzi o Rozwinięcie wojsk do bitwy. Ostatnie zdanie jest o dokładaniu przez sekundanta jawnie po jednej karcie na każdy odcinek walk. Ale w następnej sekcji "Rozstrzyganie bitwy", ostatnia linijka pierwszej kolumny: "Sekundant dokłada po jednej karcie na każde pole...". Hmm... Trzy karty czy dwie w takim razie? Przykład bitwy później w instrukcji pokazuje, że raczej dwie i to zdanie z końca "Rozwinięcie wojsk do bitwy" mogłoby zostać usunięte.

e) definicja terytorium Oranje i Transwalu w sensie wydarzenia "Rabunek Smutsa" - chodzi o dowolne pola republik burskich? Chodzi o Bloemfontein (warunek zagrania "Aneksja Oranii"), Johannesburg, Pretorię, Belfast (warunki zagrania "Aneksja Transwalu")? Mapa gry nie pozwala na określenie dokładne jakie pola należa akurat do Oranii czy Transwalu - w instrukcji nie ma też definicji tych obszarów.

f) Rola garnizonów i wycofywanie po przegranej. Pokonani Brytyjczycy-sekundanci muszą się wycofywać na "własne obszary". Czy republika burska z nałożonym garnizonem spełnia taki warunek? Chyba nie (por. definicje obszarów z 3.0), ale w sekcji 10.0 o eliminacji komand burskich w III i IV etapie. te pola właśnie traktowane są dla celów tego przepisu jako "własne"?

g) decydowanie graczy o wykorzystaniu kart jednorazowych w walce. Czy decyzja jest wiążąca? W tym sensie, że przy wystawianiu 6 lub 3 kart, może powstać nadwyżka. Czy "jednorazówki" muszą być wyłożone na jeden z odcinków? Czy decyzja gracza jest deklarowana głośno (bo wyraźnie najpierw decyduje gracz aktywny, potem sekundant - procedura bitwy)?

Tooo chyba będzie na razie tyle. Jeśli o czymś zapomniałem, dopiszę. Z góry dziękuję za pomoc!

Zouave - 5 Październik 2015, 17:18

RyTo napisał/a:
a) Artyleria Burska jest kartą jednorazową. Można ją wykorzystać przy oblężeniu, ale instrukcja mówi, że zostaje ona "odłożona". Co to znaczy? Tak samo jak inne karty jednorazowe, zostaje zużyta do czasu następnej, burskiej rundy? Odłożona na stos kart wyeliminowanych? Mamy podejrzenia, ale instrukcja jest... niejednoznaczna.


Jako karta jednorazowa może być tylko raz wykorzystana w danej rundzie akcji. Zwyczajnie po wykorzystaniu odłóż ją na bok. Ppotraktuj ja jak każda inną karte jednorazowa.


Cytat:
b) Zagrywanie wydarzeń. W 6.0 oraz 7.0 jest informacja, że gracze mogą zagrać wydarzenie "i/lub" ściągnąć posiłki / dokonać reorganizacji. "I / lub" - czy raczej "lub"? Pytanie stąd, że Brytyjczyk może zagrać wydarzenie w I etapie, które daje mu jedną kartę posiłku i ściągnąć posiłki, które dają kolejną kartę, w sumie dwie. To tak ma być? (Ok, jeśli tak, ale wątpliwość w głowie się rodzi).



To i/lub dotyczy niektórych kart (np. Roberts). Wraz z nim dostajesz posiłki, więc zagranie Robertsa to i wydarzenie i posiłki. Tak ja bym to interpretował i tak grałem. Czyli albo albo, chyba że odpowiednia karta to wtedy i ;-)

Cytat:
c) Wydarzenie "Komendant Krauze", choć należy do Imperium, podnosi Fundusze Burom. Znowu wątpliwość wynikająca z niewiedzy naszej o konflikcie: podnosi Burom? :P Jak to? :P


Tak, podnosi.

Cytat:
d) procedura walki. W instrukcji jest chyba powtórzenie. Chodzi o Rozwinięcie wojsk do bitwy. Ostatnie zdanie jest o dokładaniu przez sekundanta jawnie po jednej karcie na każdy odcinek walk. Ale w następnej sekcji "Rozstrzyganie bitwy", ostatnia linijka pierwszej kolumny: "Sekundant dokłada po jednej karcie na każde pole...". Hmm... Trzy karty czy dwie w takim razie? Przykład bitwy później w instrukcji pokazuje, że raczej dwie i to zdanie z końca "Rozwinięcie wojsk do bitwy" mogłoby zostać usunięte.


Odcinek albo pole to to samo. Po jednej karcie na każde pole (odcinek: lewe skrzydło?centrum/prawe skrzydło).

Cytat:
e) definicja terytorium Oranje i Transwalu w sensie wydarzenia "Rabunek Smutsa" - chodzi o dowolne pola republik burskich? Chodzi o Bloemfontein (warunek zagrania "Aneksja Oranii"), Johannesburg, Pretorię, Belfast (warunki zagrania "Aneksja Transwalu")? Mapa gry nie pozwala na określenie dokładne jakie pola należa akurat do Oranii czy Transwalu - w instrukcji nie ma też definicji tych obszarów.


Prosta piłka. Terytorium Oranje lub Transvaalu jest oznaczone dwiema flagami - pierwotnie miałem rozdzielać i osobno zaznaczać Republikę Oranii i Republikę Południowoafrykańską czyli Transvaal, ale uznałem, że to bez sensu. W instrukcji na stronie 4 jest przykład obszaru akurat z Union Jackiem. Chodzi o obszary, które na początku należały do Burów, a na których aktualnie przebywa dowolny dowódca imperium. I tyle.

Cytat:
f) Rola garnizonów i wycofywanie po przegranej. Pokonani Brytyjczycy-sekundanci muszą się wycofywać na "własne obszary". Czy republika burska z nałożonym garnizonem spełnia taki warunek? Chyba nie (por. definicje obszarów z 3.0), ale w sekcji 10.0 o eliminacji komand burskich w III i IV etapie. te pola właśnie traktowane są dla celów tego przepisu jako "własne"?


Wykładnia autorska:

Cytat:
Krzychu dwa pytania:

jak Brytyjczyk nie ma za plecami garnizonu a ma obszar burski i nie ma karty "Tabory" to co? Opis karty "Trains" wskazuje, że nie można walczyć, ale nie zakładam uprzejmości Cronjego czy Jouberta, że pozwoli Angolowi łaskawie się nie bronić.

Co wtedy?
Jak gracz nie ma własnego obszaru (rozumiem, ze cudzy z garnizonem to też nie własny) to się nie cofam inaczej jak do piekła?


http://www.wojenne-plansz...p=127817#127817

Pędrak napisał/a:
W obu przypadkach do niewoli wódz.


http://www.wojenne-plansz...p=127818#127818


Cytat:
g) decydowanie graczy o wykorzystaniu kart jednorazowych w walce. Czy decyzja jest wiążąca? W tym sensie, że przy wystawianiu 6 lub 3 kart, może powstać nadwyżka. Czy "jednorazówki" muszą być wyłożone na jeden z odcinków? Czy decyzja gracza jest deklarowana głośno (bo wyraźnie najpierw decyduje gracz aktywny, potem sekundant - procedura bitwy)?


Karty bojowe - opis.
Karta jednorazowa jest nieaktywna po użyciu. Dla mnie pozostawanie karty w zapasie nie oznacza jej użycia. Użyciem jest położenie.

Oczywiście Krzychu może powiedzieć inaczej, więc moja opinia jest opinią kogoś, kto grał.

RyTo - 5 Październik 2015, 18:00

Dzięki za odpowiedzi. Rozjaśnia się.

b) Osobiście uważam, że instrukcja w tym miejscu jest niejasna. "I/ lub" skłania mnie do rozumienia, że gracz wybiera czy "i", czy "lub". Jako Brytyjczyk jest mi bardzo miło zagrać wydarzenie dające kartę ze stosu posiłków *oraz* wzięcie normalnie karty z posiłków. "I"? Tak, "i" wydarzenie, "i" posiłki... Tylko dziwno się robi, przy takiej interpretacji, bo szybko się mnożą Brytyjczyki wtedy w Afryce (a jest więcej niż jedno takie wydarzenie).

Żeby też była jasność - totalnie kupuję Twoje objaśnienie / interpretację. Będę tak grał od teraz.

d) Bardziej mi chodziło o to, że w instrukcji, idąc zdanie po zdaniu opisu procedury bitwy, sekundant wykłada karty w sumie trzy razy. Ten drugi raz, zbędny jak sądzę, następuje pod koniec sekcji "Rozwinięcie wojsk do bitwy". Przykład bitwy na następnej stronie rozjaśnia całą kwestię: sekundant się wykłada (zamaskowany lub nie) trzema kartami w trzech odcinkach. Atakujący wykłada sześć kart po dwie na odcinek. Sekundant dokłada drugą kartę w każdym z trzech odcinków. Testy morale odpowiednich kart.

e) Ok, to pomaga. Opis wydarzeń operuje mianami "geograficznymi"/"politycznymi", które w kategorii gry prezentowane są inaczej (nie poprzez słowa "Orania" i "Transwaal"). Wydarzenia z aneksjami, choć mają te nazwy w tytule, są powiązane z konkretnymi polami na mapie. Stąd nasz zonk z Andrzejem.

g) Po kolejnej lekturze części zasad jestem właściwie w zgodzie z Twoją opinią... Pędrak będzie ostatecznym autorytetem... Wydaje mi się, że w dotychczasowej rozgrywce wszystkie jednostki, które wybrałem "do bitwy", ale nie wyłożyłem na żaden z odcinków (bo chciałem użyć kawalerii do eliminacji po wygranej... tylko że przegrałem) - wszystkie takie jednostki uznawaliśmy za "użyte", bo mogły zostać wyłożone/ wykorzystane w bitwie.

Zouave - 5 Październik 2015, 18:12

RyTo napisał/a:
Dzięki za odpowiedzi. Rozjaśnia się.

b) Osobiście uważam, że instrukcja w tym miejscu jest niejasna. "I/ lub" skłania mnie do rozumienia, że gracz wybiera czy "i", czy "lub". Jako Brytyjczyk jest mi bardzo miło zagrać wydarzenie dające kartę ze stosu posiłków *oraz* wzięcie normalnie karty z posiłków. "I"? Tak, "i" wydarzenie, "i" posiłki... Tylko dziwno się robi, przy takiej interpretacji, bo szybko się mnożą Brytyjczyki wtedy w Afryce (a jest więcej niż jedno takie wydarzenie).


Instrukcja jest w tym miejscu napisana po anglosasku. "And/or". Sam spójnik "lub" by wystarczył.
Przy czym treść zdarzeń jest taka, że jednak ja tłumaczę tak, jak tłumaczę. I ma to uzasadnienie historyczne, gdyż np. zagranie Zdarzenia "Korpus Armijny" oznacza nie tylko Methuena i Bullera ale i przybycie wojsk z metropolii (owego aż jednego brytyjskiego KA - więcej nie mieli ;-) . Brytyjczycy użyli w wojnie chyba ponad 500 000 ludzi, więc te ciągłe posiłki płynące do Afryki dla mnie są rzeczą prawidłową.

Cytat:
Przykład bitwy na następnej stronie rozjaśnia całą kwestię: sekundant się wykłada (zamaskowany lub nie) trzema kartami w trzech odcinkach. Atakujący wykłada sześć kart po dwie na odcinek. Sekundant dokłada drugą kartę w każdym z trzech odcinków. Testy morale odpowiednich kart.


No dokładnie tak to powinno wyglądać. Proste jak drut.

Cytat:
e) Ok, to pomaga. Opis wydarzeń operuje mianami "geograficznymi"/"politycznymi", które w kategorii gry prezentowane są inaczej (nie poprzez słowa "Orania" i "Transwaal"). Wydarzenia z aneksjami, choć mają te nazwy w tytule, są powiązane z konkretnymi polami na mapie. Stąd nasz zonk z Andrzejem.


I tu jest różnica, bo Smuts mógł ukraść kasę gdzie bądź. Ale stolicą Oranji była Kwietna Fontanna, zaś stolicą Transvaalu gród Pretoriusa (nie mylić z pretorem :P )

Cytat:
g) Po kolejnej lekturze części zasad jestem właściwie w zgodzie z Twoją opinią... Pędrak będzie ostatecznym autorytetem... Wydaje mi się, że w dotychczasowej rozgrywce wszystkie jednostki, które wybrałem "do bitwy", ale nie wyłożyłem na żaden z odcinków (bo chciałem użyć kawalerii do eliminacji po wygranej... tylko że przegrałem) - wszystkie takie jednostki uznawaliśmy za "użyte", bo mogły zostać wyłożone/ wykorzystane w bitwie.


Twoja interpretacja jest równie słuszna jak moja. Z jednej strony przyporządkowanie wojska do dowódcy z drugiej strony runda akcji trwa około miesiąca.

Anders - 5 Październik 2015, 18:40

Czyli jeśli chodzi o karty jednorazowe to i Brytyjczycy i Burowie trzymają je w ręku (tzn. mają dostępne co rundę i nie muszą ich - w wypadku Burów - tasować razem z wielorazowymi, a wręcz mogą wybrać ile i jakie kiedy użyją)?
Zouave - 5 Październik 2015, 19:24

Anders napisał/a:
Czyli jeśli chodzi o karty jednorazowe to i Brytyjczycy i Burowie trzymają je w ręku (tzn. mają dostępne co rundę i nie muszą ich - w wypadku Burów - tasować razem z wielorazowymi, a wręcz mogą wybrać ile i jakie kiedy użyją)?


Dokładnie.
Na początku każdej rundy akcji karty jednorazowe lądują w ręku gracza, przy czym jeśli chodzi o karty brytyjskie to tylko te, które nie leżą w talii posiłków (czyli te w posiłkach jeszcze nie dopłynęły do południowej Afryki).

Anders - 5 Październik 2015, 21:27

Sławku, kolejne pytanie:
Czy rebelia rozszerza się na sąsiednie pola tylko od innej rewolty, czy również od generała (aktywowanie generała i wydanie wszystkich punktów ruchu)? Bo to nam ustawiło grę (automat Burów w drugim etapie).

Zouave - 5 Październik 2015, 21:35

Już odpowiadam:

s. 7 e) Rebelia

:arrow: zagrywając wydarzenie umieszczasz żeton rebelii (to jedna akcja) na obszarze Prieski albo sąsiednim do Prieski,

:arrow: po zagraniu wydarzenia:

- kosztem jednej akcji możesz położyć żeton Rebelii na obszarze sąsiednim do obszaru z żetonem Rebelia (ja tak grałem - brak żetonu Rebelia to brak możliwości rozszerzenia Rebelii), pod warunkiem,, że na tym obszarze nie ma wodza brytyjskiego, albo
- kosztem wszystkich punktów ruchu wódz burski może na swoim obszarze położyć żeton Rebelia, jeśli nie ma tam wodza brytyjskiego.

Chrabąszcz Maj. - 6 Październik 2015, 15:41

Dziękuję Sławku za odp. w moim imieniu.
Za długo nie przeglądałem forum.

Zouave - 6 Październik 2015, 16:40

Jak coś to prostuj. Nieco się wpycham.
RyTo - 6 Październik 2015, 16:49

Dzięki za odpowiedzi!

Kolejne pytania o wydzielanie pomniejszych dowódców z większych zgrupowań. 5.0 c) - "Rozpoczynając przemieszczenie lub w jego trakcie...", co to znaczy? Główne zgrupowania mają powiedzmy dwa punkty ruchy, czy przepis dozwala na "wystrzelenie z procy" :P z głównego zgrupowania po/ w trakcie ruchu mniejszego dowódcę (który w przypadku Burów ma zazwyczaj trzy punkty ruchu)... i to wszystko w ramach jednej akcji? Czy przesunięcie głównego zgrupowania i wydzielenie później mniejszego zgrupowania ogranicza punkty ruchu wydzielonego mniejszego zgrupowania?

Chrabąszcz Maj. - 6 Październik 2015, 18:25

Można "gubić" w ruchu (przed lub w trakcie) większego zgrupowania innych "mniejszych" dowódców.
RyTo - 6 Październik 2015, 18:55

Czy można płacąc jedną akcję, zacząć ruch pomniejszym dowódcą z pola zajmowanego przez większe zgrupowanie? Tak jakby ten mniejszy zaczynał właśnie tam swoje przemieszczenie...
Chrabąszcz Maj. - 6 Październik 2015, 19:29

Tak. Po wydzieleniu dowódcy, po zakończeniu ruchu poprzednika, można wykonać kolejną akcję "małym" dowódcą (oczywiście o ile liczba wylosowanych akcji przez przeciwnika na to pozwala).
RyTo - 7 Październik 2015, 06:30

Dzięki! W następnej kolejności spróbuję swoich sił pod Magersfontein :)

edit: Pytanie do autora gry o bitwie pod Magersfontein. Chodzi mi o przepis o widoczności VIII.4. Chodzi mi o przypadek, gdy jednostka własna jest w stosie z przyjacielską artylerią :P W myśl zacytowanego przepisu i wyjątku - artyleria nie traci widoczności z uwagi na jednostkę. Ale co z jednostką i jej widocznością? Czy artyleria zasłania widoczność piechocie bedącej na tym samym polu?

Innymi słowy, zastanawiam się, czy tworzyć zgrupowania piechoty burskiej oraz artylerii burskiej na tym samym heksie.

Także - jak wyglądają modyfikatory za strzelanie do jednostek nakrytych żetonami OKOPY/ ZAMASKOWANY? Ponieważ cel jest zamaskowany, w rachubę wchodzi tylko modyfikator za maskowanie (wyszczególniony przy tabeli ostrzału piechoty i kawalerii)? Kiedy oddział zostaje "odmaskowany" liczony jest już modyfikator okopów?

Z góry dziękuję! :)

Zouave - 7 Październik 2015, 19:20

Już odpowiadam Ryśku.

Ad 1
Jednostki na tym samym heksie nigdy nie zasłaniają sobie widoczności.
Chodziło o to, że jakakolwiek jednostka nigdy nie zasłania widoczności jednostce artylerii, bez względu na to, gdzie stoi.

Ad 2
Modyfikatory zawsze sumujemy. Czyli jednostka zamaskowana i jeszcze w okopach korzysta z obydwu modów. Po wykryciu ma tylko okopy. Pamiętajcie, że zamaskowanych artyleria widzi tylko z dystansu max 2 heksów

RyTo - 7 Październik 2015, 19:39

Dzięki! W ciągu kilku dni właściwe przesuwanie żetonów powinno się rozpocząć. Tym razem istotnie jest to pasjans... ale łatwiej wydawać rozkazy i rzucać na inicjatywę w pojedynkę niż losować żetony z akcjami :) Sorry, Winnetou :D
Zouave - 8 Październik 2015, 18:04

W tej grze też jest haczyk na samotnych jeźdźców. Wybór heksu docelowego dla górali. Stąd moja rada by ten heks po prostu losować.
RyTo - 8 Październik 2015, 19:08

Słuszna uwaga, dzięki! Przyznaję, że pierwsza rozgrywka solo będzie poświęcona głównie zapoznawaniu się z mechaniką. "Krwawe stepy" mnie onieśmielały, Magersfontein przyzwyczajonemu do łuków i oszczepów wydaje się bardziej... przyjazny? :)

Myślałem na razie o maskowaniu jednostek w grze dla jednego, no ale nie potrafię jeszcze zapomnieć gdzie położone zostały armaty.

Zouave - 8 Październik 2015, 19:45

Maskowanie będzie i tak służyło. A co do Krymu to Ii wojna burska to różnica dwóch epok do przodu. Więc z łukami to ma jeszcze mniej wspólnego. A przepisy są wersją krymskich więc nawet próba gry w Krym będzie nieco łatwiejsza.
Zouave - 8 Październik 2015, 19:50

Aha i jeszcze jeden Zonk: aktywacje.
Proponuję wybierać pary a potem losować kolejność. Inaczej można dostać schizofrenii.

zygfryd - 8 Luty 2016, 17:41

Na stronie dostępne są:
- zasady do gry solo w "The Second Boer War 1899-1902";
- link do modułu Vassala do "Krwawy veld: bitwa pod Magersfontein, 11 grudnia 1899".

Zouave - 18 Kwiecień 2016, 18:37

Nowości z frontu!
Monthion - 30 Październik 2017, 00:09

Popełnię autoplagiat: Dość dawno od dokonania zakupu zasiadłem z hamilkarem1978 do "rozpoznania bojem" Farmerów przeciwko Imperium. Oto pierwsze wrażenia nowicjusza po 4 szybkich rozgrywkach;
- Instrukcja jest dosyć chaotyczna (w sensie rozstrzelona) i miejscami niejasna np. dział 11.0 Warunki zwycięstwa obejmuje 5 sytuacji;
a) Burowie wygrywają w I etapie jeśli zdobędą 3 garnizony: Ladysmith, Kimberley i Mafeking.
b) Anglicy wygrywają w II etapie (teoretycznie w I chyba też, ale de facto jest ot niemożliwe) jeśli zajmą; Bloemfontein, Johannesburg, Pretorię, Belfast oraz zajdzie wydarzenie aneksja Transwalu
c) Anglicy wygrywają natychmiast gdy liczba obozów koncentracyjnych przewyższa liczbę walczących komand burskich
d) Anglicy wygrywają gdy poziom funduszy wojennych Burów spadnie do 0 (możliwe do II etapu)
e) Burowie wygrywają gdy poziom pozycji Imperium Bryt. spadnie do 0
No i ok, ale jest jeszcze w innym miejscu, konkretnie w dziale 3.0 definicje w części o Pozycji Imperium kilka słów o opcji nazwijmy ją f) (...) Pozycja imperium nabiera dużego znaczenia w etapie III i IV. Wtedy to aktualna pozycja Imperium pomnożona przez 2 określa liczbę obozów, które uwzględniane są przy ustalaniu warunków ostatecznego zwycięstwa.
Przykład: Po Zakończeniu IV etapu, na planszy jest 8 obozów, a pozycja Imperium wynosi 2. Oznacza to że tylko 4 obozy będą brane pod uwagę przy określaniu zwycięstwa. Jeśli na zakończenie rozgrywki, gracz burski posiada w talii na ręce więcej niż 3 karty "komando burskie", to wygrywa grę :?
Albo przykład niejasności w sekcji 9.0 czyli potyczkach: "Gracz brytyjski musi zagrać kartę "British cavalry", jednak nie musi jej używać w trakcie rozstrzygania potyczki". Nasuwa się pytanie co poeta miał na myśli :?
- Karta scenariusza, mogła by być uzupełniona o rys historyczny wydarzeń, tak jak jest kilka słów o kartach w instrukcji, dodatkowo należało by przerobić ją w kierunku opisu jakie wydarzenia wpływają na inne, co prawda jest ich niewiele ale nam umknęło coś co można zrobić dopiero jak coś tam innego zajdzie.
- Inna wątpliwość dotyczy żetonów wydarzeń, w instrukcji jest literalnie tyle na ten temat: "Jeden raz w trakcie rundy gracz brytyjski może wprowadzić wydarzenie lub/i ściągnąć posiłki. W przypadku wydarzeń należy zwrócić uwagę czy w danym etapie wydarzenie może być wprowadzone. Po wprowadzeniu wydarzenia, symbolizujący je żeton należy dla przypomnienia umieścić na planszy na polu "Wydarzenia". I tyle (jeszcze jest wersja z Burami którzy zamiast ściągania posiłków robią reorganizację.) Nie wiadomo co to znaczy "wprowadzić wydarzenie". Wybrać sobie jaki nam pasuje? Wylosować? A jak będzie wylosowane z etapu III a mamy I, to co? Możemy je w ogóle losować czy należy je wyłączyć z puli? A jak będzie wylosowane i nie może zajść bo coś tam jeszcze nie zaszło, to wraca do puli do losowania czy umieszczamy na polu "wydarzenia" i zachodzi jak zostają spełnione inne warunki? Ostatecznie graliśmy tak jak na piszę na końcu ale z instrukcji, przynajmniej ja, nie jestem w stanie jasno tego wywieść.
- Wygląda na to że spora część mapy będzie w grze niewykorzystana.
- Mimo krótkiej instrukcji przydała by się jakaś karta pomocy gracza ze skrótowym opisem wszystkich procedur w tym zwłaszcza wyjątkami; np. tylko Bur jeśli jest obrońcą maskuje w bitwie 1 linie, każdy obrońca nie testuje morale 1 linii.
- Wygląda na to że w początkowych etapach Anglicy mają małe szanse aby wygrać.
- Gra pod względem mechaniki nie powala, mimo kilku ciekawych patentów; np. bitwy, niepewna liczba akcji, jest za to wymagająca główkowania i to jest fajne.

Zouave - 31 Październik 2017, 06:21

Mariusz nie czuj się osamotniony w o cenie instrukcji.
zygfryd - 3 Listopad 2017, 15:51

"Wprowadzić zdarzenie" oznacza wybranie jednego z dostępnych zdarzeń i wprowadzenie efektów z nim związanych. Nie ma losowania.
Zouave - 4 Listopad 2017, 01:16

W przeciwieństwie do innych gier tutaj wydarzenia są wprowadzane w życie przez gracza. Nie ma żadnego losowania.czasem jest ciąg zależności, a czasem nie.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group